Nie ma rzeczy niemożliwych

Looky

28 grudnia 2007, 11:17

Brak komentarzy
Druga lokata Barcelony i siedem punktów straty do liderującego Realu Madryt, budzi niepokój wśród Culés. Żeby być jednak sprawiedliwym należy cofnąć się pamięcią do poprzednich lat, w których nie zawsze w trakcie sezonu wszystko szło po myśli Dumy Katalonii. Bywały więc lata, że na półmetku nikt nie dawał Azulgranie szans na tytuł mistrzowski, a Barça na przekór wszystkim po owy tytuł sięgała.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. W sezonie 2005/2006, po ośmiu ligowych kolejkach Katalończycy zajmowali szóste miejsce mając 13 punktów na koncie. Liderem było wówczas Getafe. Jak cieszyliśmy się w maju 2006 roku z drugiego z rzędu tytułu mistrzowskiego i Pucharu Mistrzów - o tym nikomu przypominać nie trzeba.

2003/04

To był pierwszy sezon pracy Rijkaarda na Camp Nou. Mimo że Barcelona nie wywalczyła żadnego tytułu, udowodniła iż nie ma rzeczy niemożliwych. Po 20 kolejkach, Azulgrana zajmowała 12 miejsce w tabeli mając 18 punktów straty do lidera - Realu Madryt. Sezon zakończył się jednak zupełnie inaczej. Ostatecznie uplasowaliśmy się na drugiej pozycji, o dwa oczka wyprzedzając nawet "Królewskich", którzy musieli zadowolić się czwartym miejscem.

1998/99

Jeśli sięgniemy pamięcią wstecz nieco dalej, przypomnimy sobie, że nawet z 10 miejsca po 14 kolejkach można szybko awansować na pozycję lidera. Tego dokonała Barça prowadzona przez Louisa van Gaala, która po rozegraniu serii 19 spotkań La Liga, zadomowiła się na czele tabeli. I ostatecznie sięgnęła po mistrzowski tytuł.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze