Edmílson: Szatnia nadal jest smutna
José Edmílson przyznał w sobotę, że szatnia zespołu Barcelony nadal jest "smutna" po porażce w super-klasyku z Realem Madryt (0-1): "Wynik meczu przeciwko Realowi był niespodziewany, dlatego szatnia jest smutna, ale jest przed nami druga runda i spróbujemy zniwelować dzielącą nas różnicę punktową".
W pierwszym dniu treningów po świątecznej przerwie, Brazylijczyk zwrócił uwagę na zaangażowanie w pracy zespołu "szczególnie po wyniku z Realem Madryt". W sprawie niedawnych kontrowersji związanych z jego wypowiedziami na temat "czarnych owiec" w drużynie, pomocnik FC Barcelony powiedział: "To była błędna interpretacja, ponieważ kiedy mówisz o grupie, przede wszystkim masz na myśli samego siebie. Ale nie chcę rozmawiać o przeszłości, tylko próbować grać by pomóc moim kolegom z zespołu zdobywać tytuły w 2008 roku".
Edmílson jest także za "wyciągnięciem pozytywnych wniosków" z tego kontrowersyjnego epizodu i "zapomnieniem tego co negatywne". "Wszyscy próbujemy znaleźć najlepszy sposób by Barça wyszła z tego wszystkiego z korzyściami".
W podsumowaniu mijającego 2007 roku Edmílson zaznaczył, że: "Był to bardzo zły rok dla całej Barcelony i mam nadzieję, że 2008 będzie rokiem pełnym zwycięstw i osiągnięć". Ze sztabu medycznego płyną dla niego dobre wieści, gdyż trener wie, iż przebieg procesu leczenia był zadowalający, choć długi. "Najlepszą rzeczą jest poczekać trochę, przezwyciężyć ból i być rozważnym w kwestii wcześniejszego powrotu", powiedział.
Na temat przyszłości jego rodaka Ronaldinho i rewelacji nt. przenosin do Milanu, Edmílson odwołał się do tego co zapisane jest w kontraktach piłkarzy i zapewnił, że '10' FC Barcelony "chce tu zostać i zdobyć tytuł".
[źródło: Mundo Deportivo]
W pierwszym dniu treningów po świątecznej przerwie, Brazylijczyk zwrócił uwagę na zaangażowanie w pracy zespołu "szczególnie po wyniku z Realem Madryt". W sprawie niedawnych kontrowersji związanych z jego wypowiedziami na temat "czarnych owiec" w drużynie, pomocnik FC Barcelony powiedział: "To była błędna interpretacja, ponieważ kiedy mówisz o grupie, przede wszystkim masz na myśli samego siebie. Ale nie chcę rozmawiać o przeszłości, tylko próbować grać by pomóc moim kolegom z zespołu zdobywać tytuły w 2008 roku".
Edmílson jest także za "wyciągnięciem pozytywnych wniosków" z tego kontrowersyjnego epizodu i "zapomnieniem tego co negatywne". "Wszyscy próbujemy znaleźć najlepszy sposób by Barça wyszła z tego wszystkiego z korzyściami".
W podsumowaniu mijającego 2007 roku Edmílson zaznaczył, że: "Był to bardzo zły rok dla całej Barcelony i mam nadzieję, że 2008 będzie rokiem pełnym zwycięstw i osiągnięć". Ze sztabu medycznego płyną dla niego dobre wieści, gdyż trener wie, iż przebieg procesu leczenia był zadowalający, choć długi. "Najlepszą rzeczą jest poczekać trochę, przezwyciężyć ból i być rozważnym w kwestii wcześniejszego powrotu", powiedział.
Na temat przyszłości jego rodaka Ronaldinho i rewelacji nt. przenosin do Milanu, Edmílson odwołał się do tego co zapisane jest w kontraktach piłkarzy i zapewnił, że '10' FC Barcelony "chce tu zostać i zdobyć tytuł".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)