Pierwsza "piłka meczowa": Mallorca - Barça 20:00 CET
Minęło trzynaście dni od pamiętnej porażki Barcelony na Camp Nou z Realem Madryt, a już dzisiaj Dumy Katalonii zmierzy się w kolejnym ligowym pojedynku z RCD Mallorca. W sobotni wieczór Barça stanie przed kolejnym wyzwaniem - presja rośnie, a piłkarze Franka Rijkaarda nadal nie grają najlepiej.
Najbliższy rywal Barcelony nie wygrał żadnego z trzech ostatnich ligowych spotkań - potrafił tylko zremisować z Athletic Bilbao. W chwili obecnej podopieczni Manzano zajmują dziesiątą pozycję w tabeli mając na swoim koncie dwadzieścia jeden punktów. Umiarkowana postawa klubu z wyspy w lidze nijak ma się do ich ostatniego wyczynu w Pucharze Króla. Piłkarze Majorki w 1/16 tych rozgrywek na własnym stadionie rozgromili Osasunę 4:0, dzięki czemu awansowali do kolejnej fazy.
Z drugiej strony Barça w trzech ostatnich pojedynkach ligowych potrafiła dwa razy tryumfować (Deportivo (2:1) i Valencia (0:3)), niestety najważniejszy mecz dla Katalończyków - z Realem Madryt zakończył się dla nich porażką. Forma Katalończyków od pewnego czasu jest wielką niewiadomą - tak jest i tym razem - nikt nie wie jak spiszą się podopieczni Franka Rijkaarda.
Duma Katalonii ma utrudnione zadanie - wiadomo już od jakiegoś czasu, iż w tym spotkaniu nie zagra Lionel Messi, który nabawił się urazu w spotkaniu z Valencią. W ostatnią niedzielę, podczas treningu - urazu nabawił się Ronaldinho, który także został wykluczony z gry w najbliższym meczu. Dobrą wiadomością dla podopiecznych Franka Rijkaarda jest fakt, iż do składu powrócił Thierry Henry.
Wiele spekulacji dotyczących tego jak grać będzie ekipa Wicemistrza Hiszpanii miało miejsce przed tym spotkaniem. W związku z wypowiedzią Samuela Eto'o, który stwierdził, iż Barcelona musi odłożyć styl na bok, Frank Rijkaard stwierdził: "To ważne aby wygrywać, ale trzeba też patrzeć na styl w jakim się to robi. Barça zawsze była drużyną, która gra piękną piłkę. Styl jest rzeczą bardzo ważną dla klubu".
Z drugiej strony szkoleniowiec RCD Mallorca - Gregorio Manzano jest bardzo pewny siebie i straszył nawet Katalończyków. W jego przekonaniu wysokie zwycięstwo jego drużyny w spotkaniu z Osasuną niesamowicie podbudowało jego podopiecznych.
Nie ulega wątpliwości fakt, iż jeśli Duma Katalonii nie sprosta w dzisiejszym spotkaniu średnio grającej drużynie z Balearów to konsekwencje zwłaszcza dla jednej osoby - mam tutaj na myśli Franka Rijkaarda mogą być nieodwracalne. Na chwilę obecną strata Barcelony do liderującego Realu wynosi siedem punktów, w razie ewentualnej porażki Barçy ta strata może wzrosnąć do dziesięciu oczek.
Sędzią dzisiejszego pojedynku będzie pan Ramírez Domínguez, który w tym sezonie prowadził siedem spotkań hiszpańskiej Primera Division.
RCD Mallorca - FC Barcelona, 20:00 - Ono Estadi
Mallorca: Lux; F. Navarro, Basinas, Varela, Borja Valero; Ibagaza, D. Guiza, Nunes, D. Navarro; Arango, Trejo
FC Barcelona: Valdés; Puyol, Milito, Márquez, Abidal; Toure, Xavi, Deco; Iniesta, Eto'o, Bojan
Sędzia: Ramírez Domínguez
[źródło: Własne]
Najbliższy rywal Barcelony nie wygrał żadnego z trzech ostatnich ligowych spotkań - potrafił tylko zremisować z Athletic Bilbao. W chwili obecnej podopieczni Manzano zajmują dziesiątą pozycję w tabeli mając na swoim koncie dwadzieścia jeden punktów. Umiarkowana postawa klubu z wyspy w lidze nijak ma się do ich ostatniego wyczynu w Pucharze Króla. Piłkarze Majorki w 1/16 tych rozgrywek na własnym stadionie rozgromili Osasunę 4:0, dzięki czemu awansowali do kolejnej fazy.
Z drugiej strony Barça w trzech ostatnich pojedynkach ligowych potrafiła dwa razy tryumfować (Deportivo (2:1) i Valencia (0:3)), niestety najważniejszy mecz dla Katalończyków - z Realem Madryt zakończył się dla nich porażką. Forma Katalończyków od pewnego czasu jest wielką niewiadomą - tak jest i tym razem - nikt nie wie jak spiszą się podopieczni Franka Rijkaarda.
Duma Katalonii ma utrudnione zadanie - wiadomo już od jakiegoś czasu, iż w tym spotkaniu nie zagra Lionel Messi, który nabawił się urazu w spotkaniu z Valencią. W ostatnią niedzielę, podczas treningu - urazu nabawił się Ronaldinho, który także został wykluczony z gry w najbliższym meczu. Dobrą wiadomością dla podopiecznych Franka Rijkaarda jest fakt, iż do składu powrócił Thierry Henry.
Wiele spekulacji dotyczących tego jak grać będzie ekipa Wicemistrza Hiszpanii miało miejsce przed tym spotkaniem. W związku z wypowiedzią Samuela Eto'o, który stwierdził, iż Barcelona musi odłożyć styl na bok, Frank Rijkaard stwierdził: "To ważne aby wygrywać, ale trzeba też patrzeć na styl w jakim się to robi. Barça zawsze była drużyną, która gra piękną piłkę. Styl jest rzeczą bardzo ważną dla klubu".
Z drugiej strony szkoleniowiec RCD Mallorca - Gregorio Manzano jest bardzo pewny siebie i straszył nawet Katalończyków. W jego przekonaniu wysokie zwycięstwo jego drużyny w spotkaniu z Osasuną niesamowicie podbudowało jego podopiecznych.
Nie ulega wątpliwości fakt, iż jeśli Duma Katalonii nie sprosta w dzisiejszym spotkaniu średnio grającej drużynie z Balearów to konsekwencje zwłaszcza dla jednej osoby - mam tutaj na myśli Franka Rijkaarda mogą być nieodwracalne. Na chwilę obecną strata Barcelony do liderującego Realu wynosi siedem punktów, w razie ewentualnej porażki Barçy ta strata może wzrosnąć do dziesięciu oczek.
Sędzią dzisiejszego pojedynku będzie pan Ramírez Domínguez, który w tym sezonie prowadził siedem spotkań hiszpańskiej Primera Division.
RCD Mallorca - FC Barcelona, 20:00 - Ono Estadi
Mallorca: Lux; F. Navarro, Basinas, Varela, Borja Valero; Ibagaza, D. Guiza, Nunes, D. Navarro; Arango, Trejo
FC Barcelona: Valdés; Puyol, Milito, Márquez, Abidal; Toure, Xavi, Deco; Iniesta, Eto'o, Bojan
Sędzia: Ramírez Domínguez
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)