Oceny za mecz z Majorką
Valdés, 7
Skoncentrowany. Wychowanek klubu był w opałach niejednokrotnie, niemniej jednak wyszedł z nich obronną ręką.
Puyol, 6
Niestrudzony. Kapitan jak zwykle grał twardo, z poświęceniem, pokazał pazur. Wszystko, co robił wprowadzało w szeregi obronne spokój. Większość piłek starał się kierować do Giovaniego.
Márquez, 7
Goleador. Meksykanin bardzo dobrze wywiązywał się ze swoich zadań w defensywie, a do tego okazał się zbawieniem jeśli chodzi o ofensywę. Jego gol strzelony z główki znacznie uspokoił zarówno sztab trenerski, jak i kibiców.
Milito, 7
Nieskazitelny. Po raz kolejny argentyński stoper zbliżył się do perfekcji. Jego grze nie można zupełnie niczego zarzucić. Stanowił solidną podporę linii obrony Barcelony.
Abidal, 6
Nieregularny. Boczny obrońca Dumy Katalonii nie prezentuje już tej samej szybkości i "mocy", jaką mogliśmy podziwiać na początku sezonu. Niemniej jednak jego występ można zaliczyć do udanych.
Xavi, 6
Zmienny. Nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu wychowanka klubu, niestety nie mógł on zbytnio liczyć na swoich kolegów ze środka pola. Mimo to, jego dośrodkowanie z rzutu rożnego pozwoliło otworzyć wynik spotkania.
Touré, 7
Inteligentny. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był chyba najlepszym zawodnikiem pierwszej połowy meczu z Mallorką. W drugiej odsłonie spotkania zapracował na żółtą kartkę, która w obliczu zbliżającego się wyjazdu na Puchar Narodów Afryki, była jak najbardziej pożądana.
Gudjohnsen, 4
Zagubiony. Islandczyk bez wątpienia nie potrafił znaleźć sobie miejsca na boisku. Jako pomocnik nie brał udziału w grze, jako napastnik nie był w stanie dotrzeć pod bramkę rywala. Katastrofalny występ.
Giovani, 5
Osowiały. Meksykanin wyszedł w pierwszym składzie, ale jego występ był po prostu słaby. Dużo indywidualności i wyjątkowo mało zagrożenia pod bramką rywala. Jakiekolwiek porównania z Messim byłyby tu nie na miejscu.
Eto'o, 7
Maratończyk. Już w poprzednim spotkaniu napastnik Barcelony pokazał, że może ze swojej strony zaoferować sporo walki o piłkę i przebiegnięcie jeszcze większej ilości kilometrów. Wczoraj dołożył do tego jeszcze bramkę, która była wisienką na torcie, niestety przez cały mecz nie towarzyszyło mu szczęście.
Iniesta, 6
Multifunkcyjny. Po raz kolejny "blada twarz" pokazał, że jest bardzo uniwersalnym zawodnikiem, zaliczył nienaganny występ. Zaczął mecz jako lewy napastnik, a skończył go w środku pola.
Rezerwowi:
Bojan, 6
Porywisty. Jego wejście w małym stopniu ożywiło grę ataku Barçy.
Henry, 7
Powracający. Thierry Henry zagrał dobry mecz, przypomniał w niektórych elementach gry Henry'ego za czasów gry dla Arsenalu.
Edmílson, 6
Poprawny. Edmílson po długim okresie leczenia kontuzji zastąpił Toure i pokazał, że pamięta jak gra się w piłkę. Jego zadaniem było ustabilizowanie tempa gry i wykradnięcie kilku minut spotkania w związku z korzystnym wynikiem.
[źródło: Sport]
Skoncentrowany. Wychowanek klubu był w opałach niejednokrotnie, niemniej jednak wyszedł z nich obronną ręką.
Puyol, 6
Niestrudzony. Kapitan jak zwykle grał twardo, z poświęceniem, pokazał pazur. Wszystko, co robił wprowadzało w szeregi obronne spokój. Większość piłek starał się kierować do Giovaniego.
Márquez, 7
Goleador. Meksykanin bardzo dobrze wywiązywał się ze swoich zadań w defensywie, a do tego okazał się zbawieniem jeśli chodzi o ofensywę. Jego gol strzelony z główki znacznie uspokoił zarówno sztab trenerski, jak i kibiców.
Milito, 7
Nieskazitelny. Po raz kolejny argentyński stoper zbliżył się do perfekcji. Jego grze nie można zupełnie niczego zarzucić. Stanowił solidną podporę linii obrony Barcelony.
Abidal, 6
Nieregularny. Boczny obrońca Dumy Katalonii nie prezentuje już tej samej szybkości i "mocy", jaką mogliśmy podziwiać na początku sezonu. Niemniej jednak jego występ można zaliczyć do udanych.
Xavi, 6
Zmienny. Nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu wychowanka klubu, niestety nie mógł on zbytnio liczyć na swoich kolegów ze środka pola. Mimo to, jego dośrodkowanie z rzutu rożnego pozwoliło otworzyć wynik spotkania.
Touré, 7
Inteligentny. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był chyba najlepszym zawodnikiem pierwszej połowy meczu z Mallorką. W drugiej odsłonie spotkania zapracował na żółtą kartkę, która w obliczu zbliżającego się wyjazdu na Puchar Narodów Afryki, była jak najbardziej pożądana.
Gudjohnsen, 4
Zagubiony. Islandczyk bez wątpienia nie potrafił znaleźć sobie miejsca na boisku. Jako pomocnik nie brał udziału w grze, jako napastnik nie był w stanie dotrzeć pod bramkę rywala. Katastrofalny występ.
Giovani, 5
Osowiały. Meksykanin wyszedł w pierwszym składzie, ale jego występ był po prostu słaby. Dużo indywidualności i wyjątkowo mało zagrożenia pod bramką rywala. Jakiekolwiek porównania z Messim byłyby tu nie na miejscu.
Eto'o, 7
Maratończyk. Już w poprzednim spotkaniu napastnik Barcelony pokazał, że może ze swojej strony zaoferować sporo walki o piłkę i przebiegnięcie jeszcze większej ilości kilometrów. Wczoraj dołożył do tego jeszcze bramkę, która była wisienką na torcie, niestety przez cały mecz nie towarzyszyło mu szczęście.
Iniesta, 6
Multifunkcyjny. Po raz kolejny "blada twarz" pokazał, że jest bardzo uniwersalnym zawodnikiem, zaliczył nienaganny występ. Zaczął mecz jako lewy napastnik, a skończył go w środku pola.
Rezerwowi:
Bojan, 6
Porywisty. Jego wejście w małym stopniu ożywiło grę ataku Barçy.
Henry, 7
Powracający. Thierry Henry zagrał dobry mecz, przypomniał w niektórych elementach gry Henry'ego za czasów gry dla Arsenalu.
Edmílson, 6
Poprawny. Edmílson po długim okresie leczenia kontuzji zastąpił Toure i pokazał, że pamięta jak gra się w piłkę. Jego zadaniem było ustabilizowanie tempa gry i wykradnięcie kilku minut spotkania w związku z korzystnym wynikiem.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)