Przyszłość Deco pod znakiem zapytania

M_k

6 stycznia 2008, 18:51

Brak komentarzy
Pomimo średniej i pozbawionej kreatywności gry Katalończyków w meczu z Majorką, Frank Rijkaard nie zdecydował się na wprowadzenie na murawę Deco. Barcelona ostatecznie zwyciężyła, ale wczorajszej postawy naszych pomocników lepiej nie komentować. Aż prosiło się o to, aby wpuścić na boisko kogoś takiego jak Brazylijczyk, lecz najwyraźniej forma, jaką piłkarz prezentuje podczas treningów nie imponuje holenderskiemu trenerowi.

Poczynania Franka Rijkaarda mogą być brzemienne w skutkach. W czasie przerwy świątecznej Deco wiele razy dawał do zrozumienia, że jest sfrustrowany i jego dalsza obecność w Barcelonie wcale nie jest tak oczywista jakby chcieli tego kibice. "Zostanę, jeśli będę czuł, że jestem doceniany"- mówił Deco w jednym z wywiadów. "Jeśli w tym roku nie osiągniemy jakiegoś sukcesu odejdę".

Innym razem Anderson Luis de Souza otwarcie powiedział, że chciałby zmiany na stanowisku szkoleniowca Barcelony. Następcą Rijkaarda miałby być José Mourinho. Posadzenie Deco na ławce rezerwowych może być odwetem Holendra za krnąbrne wypowiedzi piłkarza. Jednak z drugiej strony trudno w to uwierzyć, gdyż w poprzednich latach Rijkaard przyzwyczajał wszystkich do pobłażliwości i tolerowania bez konsekwencji o wiele gorszych wybryków swoich podopiecznych na łamach prasy.

[źródło: Goal/własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze