Ronaldinho ciężko trenuje
Podczas dzisiejszej sesji treningowej Ronaldinho odbył intensywny trening siłowy, mający mu pomóc osiągnąć optymalną formę, która z kolei umożliwi mu powrót do wyjściowej jedenastki. Brazylijczyk zaliczył serię sprintów i ćwiczeń na tężyznę ciała i wydaje się, że jest coraz bliżej powrotu do optymalnej dla niego dyspozycji.
Ćwiczeniom przyglądał się z bliska Juanjo Brau, klubowy fizjoterapeuta, który przeczuwa, że Ronnie zbliża się do momentu kiedy będzie w stanie powrócić do pierwszego składu.
Ronaldinho nie wybiegł na murawę w sześciu kolejnych meczach, a ostatnim pojedynkiem w jakim zaliczył występ było tak pechowe dla Blaugrany spotkanie z Realem Madryt. Barça bez Brazyliczyka zdołała trzy razy odnieść zwycięstwo, w pozostałych trzech meczach zremisowała.
Podczas absencji "klubowej dziesiątki", można było obserwować wciąż rosnącą formę Thierrego Henry, który powoli zaczyna prezentować grę jaką w jego wykonaniu mogliśmy oglądać tylko za czasów występów w Arsenalu. Nieobecność Ronaldinho pozwoliła również częściej gościć w wyjściowym składzie Bojanowi, który pokazał, że ma ambicje i warunki lepsze niż przystało to na zwykłego zmiennika.
Dobra dyspozycja ofensywnych graczy może oznaczać, że Brazylijczyk nie powróci do składu zaraz po dojściu do pełnej sprawności. Kolejnym problemem z ponownym wywalczeniem sobie miejsca w meczowej jedenastce może być powrót Leo Messiego, który właśnie zakończył rekonwalescencję, a podczas ostatniego spotkania, mimo krótkiego występu, wniósł z szeregi Barçy wiele świeżości.
Podczas dzisiejszych zajęć do normalnych treningów wrócił Edmílson, który nabawił się kontuzji podczas wyjazdowego spotkania z Sevillą w ramach rozgrywek o Puchar Króla. Prawdopodobnie zostanie on włączony do składu na mecz z Villarreal, kolejnym rywalem Barcelony w Copa del Rey.
Deco nie wziął udziału w treningu z przyczyn osobistych, jednak cała reszta piłkarzy, również ci którzy grali w ostatnim meczu przeciwko Racingowi, normalnie uczestniczyła w zajęciach.
[źródło: Goal]
Ćwiczeniom przyglądał się z bliska Juanjo Brau, klubowy fizjoterapeuta, który przeczuwa, że Ronnie zbliża się do momentu kiedy będzie w stanie powrócić do pierwszego składu.
Ronaldinho nie wybiegł na murawę w sześciu kolejnych meczach, a ostatnim pojedynkiem w jakim zaliczył występ było tak pechowe dla Blaugrany spotkanie z Realem Madryt. Barça bez Brazyliczyka zdołała trzy razy odnieść zwycięstwo, w pozostałych trzech meczach zremisowała.
Podczas absencji "klubowej dziesiątki", można było obserwować wciąż rosnącą formę Thierrego Henry, który powoli zaczyna prezentować grę jaką w jego wykonaniu mogliśmy oglądać tylko za czasów występów w Arsenalu. Nieobecność Ronaldinho pozwoliła również częściej gościć w wyjściowym składzie Bojanowi, który pokazał, że ma ambicje i warunki lepsze niż przystało to na zwykłego zmiennika.
Dobra dyspozycja ofensywnych graczy może oznaczać, że Brazylijczyk nie powróci do składu zaraz po dojściu do pełnej sprawności. Kolejnym problemem z ponownym wywalczeniem sobie miejsca w meczowej jedenastce może być powrót Leo Messiego, który właśnie zakończył rekonwalescencję, a podczas ostatniego spotkania, mimo krótkiego występu, wniósł z szeregi Barçy wiele świeżości.
Podczas dzisiejszych zajęć do normalnych treningów wrócił Edmílson, który nabawił się kontuzji podczas wyjazdowego spotkania z Sevillą w ramach rozgrywek o Puchar Króla. Prawdopodobnie zostanie on włączony do składu na mecz z Villarreal, kolejnym rywalem Barcelony w Copa del Rey.
Deco nie wziął udziału w treningu z przyczyn osobistych, jednak cała reszta piłkarzy, również ci którzy grali w ostatnim meczu przeciwko Racingowi, normalnie uczestniczyła w zajęciach.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)