Niemiłe wspomnienia Messiego powracją
Lionel Messi i Asier del Horno spotkają się po raz pierwszy od czasu pamiętnego meczu w Lidze Mistrzów, który miał miejsce 22 lutego 2006 roku. W pierwszym meczu 1/8 finału, który odbywał się na Stamford Bridge Hiszpan bez pardonu wpadł na Argentyńczyka, za co słusznie ujrzał czerwony kartonik. Po meczu Jose Mourinho stwierdził, iż Messi symulował.
Jak do tej pory obaj piłkarze spotkali się tylko raz - spotkanie miało miejsce blisko dwa lata temu i na pewno żaden z nich nie wspomina go miło. W 35. minucie spotkania Asier brutalnie potraktował filigranowego napastnika Dumy Katalonii.
Lewy defensor Chelsea ratował swoją drużynę. Lionel Messi ograł jednego rywala, po czym na swojej drodze napotkał Del Horno. Hiszpan nie przebierał w środkach i ostro potraktował młodziana. Messi po faulu "leciał" w powietrzu, po czym "zwijał" się z bólu na murawie.
Norweski arbiter tego spotkania - Terje Hauge bez skrupułów pokazał piłkarzowi Chelsea czerwony kartonik. "Leo był rozpędzony, a on zaatakował go nie myśląc o piłce. Moi asystenci podzielają moją decyzję", stwierdził trzy dni po meczu sędzia.
W chwili, gdy Chelsea została osłabiona wynik na tablicy świetlnej był remisowy (0-0), ale ostatnie widowisko zakończyło się wygraną Barçy 1-2.
UEFA zawiesiła piłkarza na trzy mecze, po czym zmniejszyła karę do jednego spotkania po odwołaniu klubu, uznając, iż zachowanie zawodnika nie było na tyle brutalne.
Najciekawszy jest fakt, iż faul Del Horno widzieli wszyscy poza jedną osobą - tą osobistością jest nie kto inny jak ówczesny szkoleniowiec Chelsea, Jose Mourinho. Portugalczyk po meczu powiedział: "Messi odstawił teatr i tyle. W Katalonii znają go z takiego zachowania. Gdybyśmy grali jedenastu na jedenastu pokonalibyśmy Barce".
[źródło: Sport]
Jak do tej pory obaj piłkarze spotkali się tylko raz - spotkanie miało miejsce blisko dwa lata temu i na pewno żaden z nich nie wspomina go miło. W 35. minucie spotkania Asier brutalnie potraktował filigranowego napastnika Dumy Katalonii.
Lewy defensor Chelsea ratował swoją drużynę. Lionel Messi ograł jednego rywala, po czym na swojej drodze napotkał Del Horno. Hiszpan nie przebierał w środkach i ostro potraktował młodziana. Messi po faulu "leciał" w powietrzu, po czym "zwijał" się z bólu na murawie.
Norweski arbiter tego spotkania - Terje Hauge bez skrupułów pokazał piłkarzowi Chelsea czerwony kartonik. "Leo był rozpędzony, a on zaatakował go nie myśląc o piłce. Moi asystenci podzielają moją decyzję", stwierdził trzy dni po meczu sędzia.
W chwili, gdy Chelsea została osłabiona wynik na tablicy świetlnej był remisowy (0-0), ale ostatnie widowisko zakończyło się wygraną Barçy 1-2.
UEFA zawiesiła piłkarza na trzy mecze, po czym zmniejszyła karę do jednego spotkania po odwołaniu klubu, uznając, iż zachowanie zawodnika nie było na tyle brutalne.
Najciekawszy jest fakt, iż faul Del Horno widzieli wszyscy poza jedną osobą - tą osobistością jest nie kto inny jak ówczesny szkoleniowiec Chelsea, Jose Mourinho. Portugalczyk po meczu powiedział: "Messi odstawił teatr i tyle. W Katalonii znają go z takiego zachowania. Gdybyśmy grali jedenastu na jedenastu pokonalibyśmy Barce".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)