Pellegrini: By awansować musimy dobrze zagrać

Dylu

31 stycznia 2008, 01:17

Brak komentarzy
Manuel Pellegrini, trener Villarreal zaznaczył, iż faworytem do awansu do półfinału Pucharu Króla jest Barcelona i dodał, że jego zespół musi "zagrać bardzo dobrze" by wywalczyć kwalifikację do kolejnej fazy. To dowód na to, iż "Żółte łodzie podwodne" jadą na Camp Nou z wielkimi nadziejami.

"By wyeliminować Barcelonę pierwszą rzeczą, jaką musisz zrobić jest to by dobrze grać. Mniej więcej tak jak zrobiliśmy to w niedzielę w spotkaniu przeciwko Realowi Madryt, ale bez popełniania błędów, jakie tam popełniliśmy. Dlatego, jeśli chcemy wygrać musimy zagrać bardzo dobrze", powiedział szkoleniowiec.

"Przeżywamy obecnie dobry okres i prezentujemy dobry futbol. Gramy jako przyjezdni, co daje rywalom pewną przewagę. Ale mimo to zamierzamy awansować. Kluczem jest strzelenie goli, choć jeśli im na to pozwolimy to odpadniemy, ale nie zamierzamy też skupiać się jedynie na tym by nie przegrać tego meczu", dodał Pellegrini.

Chilijski trener ma świadomość, że jego zespół gra z wielką odwagą, ale i rozwagą w okolicach pola karnego: "Mamy charakter i gramy z oczywistą chęcią wygrania meczu."

To dwie różne drużyny

Pellegrini wskazał też na różnice dzielące oba kluby: "W każdym meczu, w którym gra Villarreal i Barcelona, oni zawsze są faworytem. Sądzę, że nie powinniśmy zatracać proporcji co do tego jakim klubem i jakim zespołem jesteśmy my a jakim Barcelona", wyjaśnił.

"Jest wielka różnica we wszystkim, w budżetach, w mediach, ludziach, historii, tego nawet nie da się porównać. My próbujemy zmniejszyć tę różnicę i skrócić dystans poprzez grę na boisku."

Mimo tych słów, trener Villarreal zaznaczył, iż po remisie w pierwszym spotkaniu jego podopieczni spróbują wywalczyć awans na Camp Nou: "Sądzę, że podczas gry na boisku obie drużyny mają takie same możliwości awansu do kolejnej rundy, dlatego mamy w sobie wiele entuzjazmu i wiary w to, że to osiągniemy. Oczywiście, ważne będzie zagrać z tyłu na zero, ale przy potencjale Barcelony bardzo trudno jest powstrzymywać ich przez pełne 90 minut", zakończył.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze