Czy powodem słabej skuteczności jest nieobecność Eto'o?

Kuba

4 lutego 2008, 14:19

Brak komentarzy
Nie Henry, nie Ronaldinho, nie Messi, nie Bojan - bramkę we wczorajszym meczu, która dała zwycięstwo Barcelonie strzelił Xavi. Wychowanek Barçy uratował zespół i pozwolił na zniwelowanie straty do Realu. Jedynym aspektem, który martwi kibiców Azulgrany jest nieskuteczność, którą w ostatnim czasie 'popisują' się piłkarze w granatowo-bordowych trykotach.

Duma Katalonii nie strzela zbyt wielu bramek, a przecież jeszcze nie dawno to było jednym z jej znaków firmowych. Wydaje się, iż powodem takiej a nie innej sytuacji jest brak Samuela Eto'o. Ostatni mecz w barwach Blaugrany Samu rozegrał 12. stycznia, kiedy to wicemistrzowie Hiszpanii pokonali 4:0 Murcię. Kameruńczyk strzelił w tym spotkaniu dwa gole. Od czasu wyjazdu na Puchar Narodów Afryki, Barcelona zdołała strzelić 4 bramki w 6 spotkaniach.

We wczorajszym meczu Katalończycy mieli wiele okazji do zdobycia gola. Kilku znakomitych sytuacji nie wykorzystali w pierwszej połowie. Trzeba jednak przyznać, iż w znakomitej dyspozycji był bramkarz Osasuny - Ricardo.

Lionel Messi będący gwiazdą Barcelony w obecnym sezonie, nie potrafił jeszcze pokonać bramkarza rywali w tym roku kalendarzowym. Podobnie było we wczorajszym meczu. Frank Rijkaard szukając innego sposobu na bramkę wymienił dwójkę napastników - w ataku zamiast Messiego i Henry'ego zagrali Ronaldinho oraz Giovani.

Chociaż atak Dumy Katalonii nie funkcjonuje zbyt dobrze, to do poczynań obrony nie można mieć zastrzeżeń. Łącznie z wczorajszym pojedynkiem, Barça nie przegrała 10 kolejnych meczów. Ostatnią porażkę zanotowaliśmy podczas 'Gran Derbi'. Jak mówi Thierry Henry od meczu z Realem "zespół w spotkania wkłada całe swoje serce".

[źródło: Marca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze