Eto'o nie zagra na La Romareda
Samuel Eto'o nie wystąpi w sobotnim meczu z Realem Zaragoza. Kameruńczyk nie wrócił do stolicy Katalonii na czas i dlatego sztab techniczny klubu odrzucił możliwość jego gry na La Romareda. Zawodnik pojawi się w Barcelonie dopiero w czwartek w nocy i to oznacza, że lekarze nie zdążą przeprowadzić wszystkich potrzebnych badań, które mają potwierdzić lub wykluczyć uraz jakiego piłkarz nabawił się w finałowym meczu o Puchar Narodów Afryki.
Carlos Perez, fizjoterapeuta który towarzyszył Eto'o w trakcie całego turnieju rozgrywanego na boiskach Ghany, powiedział na łamach rozgłośni "Ona FM", że Kameruńczyk doznał tylko lekkiego przykurczu mięśnia. Jeśli owa diagnoza się potwierdzi, napastnik będzie mógł wystąpić w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Celtikiem.
Powrót Samuela do Katalonii ciągle jest przekładany. Najpierw klub informował, iż Kameruńczyk pojawi się na lotnisku El Prat we wtorek, później zmienił dzień jego przylotu na środę, a teraz informuje, iż ostatecznie gracz przybędzie w czwartek. "Sport" pisze, iż kameruńscy delegaci popełnili błąd w trakcie rezerwacji biletów powrotnych dla Eto'o i Kameniego (Espanyol), którzy mieli lecieć z Douali do Paryża.
[źródło: Sport/Marca]
Carlos Perez, fizjoterapeuta który towarzyszył Eto'o w trakcie całego turnieju rozgrywanego na boiskach Ghany, powiedział na łamach rozgłośni "Ona FM", że Kameruńczyk doznał tylko lekkiego przykurczu mięśnia. Jeśli owa diagnoza się potwierdzi, napastnik będzie mógł wystąpić w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Celtikiem.
Powrót Samuela do Katalonii ciągle jest przekładany. Najpierw klub informował, iż Kameruńczyk pojawi się na lotnisku El Prat we wtorek, później zmienił dzień jego przylotu na środę, a teraz informuje, iż ostatecznie gracz przybędzie w czwartek. "Sport" pisze, iż kameruńscy delegaci popełnili błąd w trakcie rezerwacji biletów powrotnych dla Eto'o i Kameniego (Espanyol), którzy mieli lecieć z Douali do Paryża.
[źródło: Sport/Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)