Gabriel Milito dołączył do zespołu Barcelony latem minionego roku. Od tego czasu nie miał okazji zagrać na stadionie, na którym występował przez 4 poprzednie sezony. Do dzisiaj.
Milito był wielką postacią w zespole Zaragozy. Zanim trafił na Romareda był już na testach w Realu Madryt, nie podpisał tam jednak kontraktu, bowiem sztab medyczny "Blancos" uznał, że gracz nie jest w pełni zdrowy. Argentyńczyk podczas czterech lat spędzonych w stolicy Aragonii znajdował uznanie w oczach wszystkich szkoleniowców, którzy podczas tego okresu prowadzili drużynę z północy Hiszpanii (Paco Flores, Víctor Muñoz, Víctor Fernández).
Od kiedy przywdział barwy blau i grana sytuacja nie zmieniła się. Milito gra dobrze, a co najważniejsze prezentuje równy, wysoki poziom. Frank Rijkaard nie ma powodów żeby nie ufać Gabrielowi. Defensor Dumy Katalonii nie zagrał tylko w pierwszym spotkaniu ligowym, zaś w drugim wszedł z ławki. Od tego czasu regularnie wybiegał w pierwszej jedenastce.
[źródło: Sport]
Milito zawita na La Romareda
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)