Powrót Ronaldinho, piękny gol Henry'ego
Cierpliwość jest cnotą. Fani Barçy musieli długo czekać, ale doczekali się. Obserwatorzy wczorajszego spotkanie Celtic - Barcelona musieli dostrzec, że lepszą formą zaimponował Ronaldinho. W Glasgow Brazylijczyk zasłużył zresztą na miano prawdziwego 'cracka'. Innym piłkarzem, który pozwolił kibicom Azulgrany znów mieć nadzieję na zwycięstwo był Thierry Henry. Francuz strzelił wczoraj przepiękną bramkę. ‘Titi' wykazał się stoickim spokojem i elegancją, a Artur Boruc nie miał nic do powiedzenia przy jego trafieniu na 2:2. Jego gol będzie z pewnością jednym z najczęściej oglądanych dziś piłkarskich filmów na youtube.
Najlepszy występ Ronaldinho
Ronnie zaliczył wczoraj jeden z najlepszych występów w tym sezonie. Brazylijczyk pokazywał swoje atuty, aż miło było oglądać. Grał do przodu, imponował dokładnością zagrań - ręce Culés, którzy niemal zapomnieli już jak wielkim był zawodnikiem, same składały się do oklasków. Gaúcho po raz pierwszy od dwóch miesięcy znalazł miejsce w pierwszej jedenastce Barçy. Zagrał na lewym skrzydle i świetnie rozumiał się z Abidalem, któremu kilkukrotnie znakomicie wyłożył piłkę przez co Francuz zanotował także dobry występ w ataku. Jego znakomite krzyżowe dogrania trafiały wprost pod nogi Messiego. Przebywał na boisku 73 minuty. Jego miejsce na placu gry zajął Samuel Eto'o. Był to najdłuższy występ Brazylijczyka w 2008 roku.
Henry z kolei miał słabszą pierwszą połowę, ale w drugiej się przebudził. Jego 'golazo' z 52. minuty to prawdziwy majstersztyk zasługujący na najwyższe słowa uznania.
[źródło: Mundo Deportivo]
Najlepszy występ Ronaldinho
Ronnie zaliczył wczoraj jeden z najlepszych występów w tym sezonie. Brazylijczyk pokazywał swoje atuty, aż miło było oglądać. Grał do przodu, imponował dokładnością zagrań - ręce Culés, którzy niemal zapomnieli już jak wielkim był zawodnikiem, same składały się do oklasków. Gaúcho po raz pierwszy od dwóch miesięcy znalazł miejsce w pierwszej jedenastce Barçy. Zagrał na lewym skrzydle i świetnie rozumiał się z Abidalem, któremu kilkukrotnie znakomicie wyłożył piłkę przez co Francuz zanotował także dobry występ w ataku. Jego znakomite krzyżowe dogrania trafiały wprost pod nogi Messiego. Przebywał na boisku 73 minuty. Jego miejsce na placu gry zajął Samuel Eto'o. Był to najdłuższy występ Brazylijczyka w 2008 roku.
Henry z kolei miał słabszą pierwszą połowę, ale w drugiej się przebudził. Jego 'golazo' z 52. minuty to prawdziwy majstersztyk zasługujący na najwyższe słowa uznania.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)