Koniec z oglądaniem meczów w Canal+ w pubach
Fatalna wiadomość dla kibiców piłkarskich. Nie będą już mogli oglądać w pubach czy kawiarniach meczów transmitowanych przez Canal+. Koncern już pożalił się policji, która robi naloty na lokale. Właścicielom grożą grzywny.
Jeszcze w ubiegłym roku mecze Kolportera Korony w Orange Ekstraklasie można było obejrzeć w Wojewódzkim Domu Kultury. Na transmitowane przez kodowany Canal+ spotkania WDK zapraszał, ale za wstęp trzeba było zapłacić 8 lub 5 zł. - Specjalnie kupiliśmy pakiet tej telewizji, bo zależało nam na tworzeniu kultury kibicowania, budowania więzi z zespołem i miłego spędzania czasu wśród osób, które pasjonuje sport. I chętnych nie brakowało - opowiada Alojzy Sobura, wicedyrektor WDK.
Dyrekcja podpisała umowę z przedstawicielem stacji, w zamian banery reklamowe Canal+ stały przed WDK. Teraz transmisji już nie będzie. - Dotarły do nas informacje, choć nie pamiętam skąd, bo na pewno nie z policji, że są wątpliwości co do legalności takich transmisji. Dlatego zrezygnowaliśmy z organizowania wspólnego oglądania, a nawet z abonamentu platformy Cyfry+. W takiej sytuacji do niczego nie jest nam już potrzebna - tłumaczy dyrektor Sobura.
W podobnej sytuacji są puby czy kawiarnie. W piątek 22 lutego, gdy mecz Korony z Wisłą Kraków transmitował Canal+, do wielu z nich zapukała policja. - Otrzymaliśmy sygnał, że w tych pubach dochodzi do nielegalnego rozpowszechniania programów. Właściciel jednego z nich, na osiedlu Świętokrzyskim, pobierał nawet pieniądze za wstęp i możliwość obejrzenia meczu. Teraz policja prowadzi postępowanie, bo tym samym właściciel naruszył art. 116 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych - wyjaśnia Karolina Stachura, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
- Byłem zaskoczony wizytą policji. Nie biorę żadnych opłat za wejście i oglądanie meczu. To taka dodatkowa atrakcja dla moich klientów. Nie miałem pojęcia, że to nielegalne - opowiada właściciel jednego z kieleckich pubów. Tłumaczy, że po wizycie policji zadzwonił do Canal+, by się dowiedzieć, jakie warunki spełnić, aby publiczne oglądanie było zgodne z prawem. - Usłyszałem, że nie są zainteresowani i nie mają oferty, nawet wyżej płatnej, która pozwoliłaby na pokazywaniu programu w lokalu. Nie wiem, czy w ten sposób firma po prostu nie próbuje wymusić kupna dekodera i abonamentu od większej liczby osób - twierdzi nasz rozmówca.
Katarzyna Her-Czerwieniec z Biura Public Relations Canal+ Cyfrowy zapewnia, że firmie nie chodzi o pozyskiwanie w ten sposób klientów. Platforma świadczy bowiem usługi tylko dla odbiorców indywidualnych. - Canal+ Cyfrowy kupuje od licencjodawców prawa do programów w określonym zakresie i nie może nimi dowolnie dysponować. Kiedy zawieramy umowę z abonentem zezwalamy na to, aby oglądał on nasze programy w swoim domu. Nie jest natomiast legalne udostępnianie sygnału osobom trzecim czy też jego publiczne rozpowszechnianie - mówi. Dodaje, że takie wspólne oglądanie w pubach dotyczy przede wszystkim wydarzeń sportowych: meczów piłki nożnej, NBA czy zawodów żużlowych.
- Do transmisji w Cyfrze+ mają dostęp indywidualni widzowie, my nie mamy możliwości udzielania pubom sublicencji - podkreśla Her-Czerwieniec.
Przypomnijmy, że Canal+ posiada wyłączność na transmitowanie meczów hiszpańskiej Primera División w Polsce (dop. red.).
[źródło: Gazeta Wyborcza Kielce]
Jeszcze w ubiegłym roku mecze Kolportera Korony w Orange Ekstraklasie można było obejrzeć w Wojewódzkim Domu Kultury. Na transmitowane przez kodowany Canal+ spotkania WDK zapraszał, ale za wstęp trzeba było zapłacić 8 lub 5 zł. - Specjalnie kupiliśmy pakiet tej telewizji, bo zależało nam na tworzeniu kultury kibicowania, budowania więzi z zespołem i miłego spędzania czasu wśród osób, które pasjonuje sport. I chętnych nie brakowało - opowiada Alojzy Sobura, wicedyrektor WDK.
Dyrekcja podpisała umowę z przedstawicielem stacji, w zamian banery reklamowe Canal+ stały przed WDK. Teraz transmisji już nie będzie. - Dotarły do nas informacje, choć nie pamiętam skąd, bo na pewno nie z policji, że są wątpliwości co do legalności takich transmisji. Dlatego zrezygnowaliśmy z organizowania wspólnego oglądania, a nawet z abonamentu platformy Cyfry+. W takiej sytuacji do niczego nie jest nam już potrzebna - tłumaczy dyrektor Sobura.
W podobnej sytuacji są puby czy kawiarnie. W piątek 22 lutego, gdy mecz Korony z Wisłą Kraków transmitował Canal+, do wielu z nich zapukała policja. - Otrzymaliśmy sygnał, że w tych pubach dochodzi do nielegalnego rozpowszechniania programów. Właściciel jednego z nich, na osiedlu Świętokrzyskim, pobierał nawet pieniądze za wstęp i możliwość obejrzenia meczu. Teraz policja prowadzi postępowanie, bo tym samym właściciel naruszył art. 116 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych - wyjaśnia Karolina Stachura, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
- Byłem zaskoczony wizytą policji. Nie biorę żadnych opłat za wejście i oglądanie meczu. To taka dodatkowa atrakcja dla moich klientów. Nie miałem pojęcia, że to nielegalne - opowiada właściciel jednego z kieleckich pubów. Tłumaczy, że po wizycie policji zadzwonił do Canal+, by się dowiedzieć, jakie warunki spełnić, aby publiczne oglądanie było zgodne z prawem. - Usłyszałem, że nie są zainteresowani i nie mają oferty, nawet wyżej płatnej, która pozwoliłaby na pokazywaniu programu w lokalu. Nie wiem, czy w ten sposób firma po prostu nie próbuje wymusić kupna dekodera i abonamentu od większej liczby osób - twierdzi nasz rozmówca.
Katarzyna Her-Czerwieniec z Biura Public Relations Canal+ Cyfrowy zapewnia, że firmie nie chodzi o pozyskiwanie w ten sposób klientów. Platforma świadczy bowiem usługi tylko dla odbiorców indywidualnych. - Canal+ Cyfrowy kupuje od licencjodawców prawa do programów w określonym zakresie i nie może nimi dowolnie dysponować. Kiedy zawieramy umowę z abonentem zezwalamy na to, aby oglądał on nasze programy w swoim domu. Nie jest natomiast legalne udostępnianie sygnału osobom trzecim czy też jego publiczne rozpowszechnianie - mówi. Dodaje, że takie wspólne oglądanie w pubach dotyczy przede wszystkim wydarzeń sportowych: meczów piłki nożnej, NBA czy zawodów żużlowych.
- Do transmisji w Cyfrze+ mają dostęp indywidualni widzowie, my nie mamy możliwości udzielania pubom sublicencji - podkreśla Her-Czerwieniec.
Przypomnijmy, że Canal+ posiada wyłączność na transmitowanie meczów hiszpańskiej Primera División w Polsce (dop. red.).
[źródło: Gazeta Wyborcza Kielce]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)