Laudrup: Wzoruję się na Cruyffie
Michael Laudrup lubi rozmawiać o sporcie. To jego zawód i pasja. W rozmowie z dziennikarzami "Sportu" Duńczyk wyraził kilka opinii na tematy związane z filozofią futbolu jaką wyznaje i z doskonaleniem swoich szkoleniowych umiejętności. Zapytany o to czy praca z Getafe może stanowić przepustkę do wielkiej kariery, odpowiedział: "Barça czy Real? Jako trener nie mogę planować przyszłości".
"Wystarczy spojrzeć na Schustera i Rijkaarda. Bernd pracował w Niemczech, na Ukrainie, w Jerez, Levante i Getafe, a pierwszym zajęciem Rijkaarda było stanowisko selekcjonera reprezentacji Holandii. Później trafił on do Sparty Rotterdam, z którą spadł do drugiej ligi i został szkoleniowcem Barçy. Teraz jestem w Getafe, ale za kilka miesięcy może być inaczej" - komentował.
Piłkarska Europa musi docenić dokonania Laudrupa. Pod jego wodzą Getafe, jako jedyna hiszpańska drużyna, awansowało do ćwierćfinału Pucharu UEFA, zespół ten jest także bliski osiągnięcia finału Copa del Rey (pierwszy półfinałowy mecz wygrał z Racingiem 3:1). Klub z przedmieść Madrytu prezentuje przy tym widowiskowy, ładny futbol. Kiedy Duńczyk zapytany został o to czy w jego piłce jest coś z filozofii Cruyffa, odparł z uśmiechem: "Je, je...! Coś faktycznie jest. Znaczną część futbolu zrozumiałem wzorując się na Johanie".
Po chwili pojawiły się magiczne słowa: Dream Team, którego członkiem trener Getafe był w latach 1989-1994: "Laudrup nie byłby tym samym Laudrupem, gdyby nie miał tego szczęścia i przywileju, aby grać w tej drużynie. Zapisaliśmy się w historii i nic nie może napawać większą dumą niż to, że jesteś w pamięci kibiców. To przecież właśnie dla nich graliśmy".
[źródło: Sport]
"Wystarczy spojrzeć na Schustera i Rijkaarda. Bernd pracował w Niemczech, na Ukrainie, w Jerez, Levante i Getafe, a pierwszym zajęciem Rijkaarda było stanowisko selekcjonera reprezentacji Holandii. Później trafił on do Sparty Rotterdam, z którą spadł do drugiej ligi i został szkoleniowcem Barçy. Teraz jestem w Getafe, ale za kilka miesięcy może być inaczej" - komentował.
Piłkarska Europa musi docenić dokonania Laudrupa. Pod jego wodzą Getafe, jako jedyna hiszpańska drużyna, awansowało do ćwierćfinału Pucharu UEFA, zespół ten jest także bliski osiągnięcia finału Copa del Rey (pierwszy półfinałowy mecz wygrał z Racingiem 3:1). Klub z przedmieść Madrytu prezentuje przy tym widowiskowy, ładny futbol. Kiedy Duńczyk zapytany został o to czy w jego piłce jest coś z filozofii Cruyffa, odparł z uśmiechem: "Je, je...! Coś faktycznie jest. Znaczną część futbolu zrozumiałem wzorując się na Johanie".
Po chwili pojawiły się magiczne słowa: Dream Team, którego członkiem trener Getafe był w latach 1989-1994: "Laudrup nie byłby tym samym Laudrupem, gdyby nie miał tego szczęścia i przywileju, aby grać w tej drużynie. Zapisaliśmy się w historii i nic nie może napawać większą dumą niż to, że jesteś w pamięci kibiców. To przecież właśnie dla nich graliśmy".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)