Ostatni prezent od Madrytu? Almeria - Barcelona 19:00
Po ostatnim przegranym meczu na Camp Nou z Villarreal, śmiało mówiło się, iż Barça powoli przestaje się liczyć w walce o tytuł mistrza kraju. Jeśli nadzieja umiera ostatnia, to miało to miejsce właśnie po tym spotkaniu, tym bardziej, że lider pokonał na własnym stadionie Espanyol 2:1 powiększając przewagę o kolejne 3 punkty. Wskrzesił ją letni, nietani zresztą nabytek Realu Madryt, Portugalczyk Pepe. Wczoraj, po prostym błędzie, z pozoru niegroźnym, nisko bitym dośrodkowaniu, były piłkarz FC Porto skierował futbolówkę do własnej siatki, jak się później okazało ustalając wynik spotkania z Deportivo (0:1). Gesty kolegów z drużyny i mina Ikera Casillasa mówiły same za siebie. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w stolicy Katalonii, gdyż dzisiejsze zwycięstwo może zredukować stratę do zaledwie 5 punktów ligowych, a jak wiemy pozostaje jeszcze bezpośrednia konfrontacja obu drużyn na Bernabeu.
Nie należy jednak cieszyć się przedwcześnie. Mamy do czynienia z rewelacją Primera Division, gdyż Almeria jest beniaminkiem, który zajmuje 8 miejsce w tabeli. Dodatkowo jak wiadomo podopieczni Franka Rijkaarda nie radzą sobie zbyt dobrze w wyjazdowych konfrontacjach, a taka ich czeka w niedzielny wieczór. Ostatni mecz obu drużyn, rozgrywany 28 października zakończył się wynikiem 2:0 na korzyść Blaugrany, jednak podopieczni Rijkaarda grali wtedy na własnym stadionie, a kadra zespołu wyglądała o niebo lepiej niż obecnie.
Nie możemy się oszukiwać, w Barcelonie mamy istny szpital, a rotacje w składzie są bardziej wymuszone kontuzjami, niż taktycznym rozwiązaniem trenera. Gdy tylko jeden piłkarz powróci do zdrowia, jego miejsce na liście kontuzjowanych zajmuje kolejny. Tak jest i tym razem. Do szerokiej listy leczących urazy, którą tworzą Deco, Messi, Jorquera, Touré Yaya, Márquez, Ezquerro dołączyli Ronaldinho i Giovanni. Brazylijczyk ma problemy z pachwiną, młody Meksykanin zmaga się z kontuzją kostki. Niezdolny do gry jest także Zambrotta, a to z powodu nadmiaru żółtych kartek. Cieszyć może natomiast powrót kapitana, który w poprzednim meczu pauzował z tego samego powodu, z którego dziś nie zagra Włoch.
Z racji tego, że jest to spotkanie wyjazdowe, Barça najprawdopodobniej zagra z 'pivotem' w środku. Będzie nim Edmílson, którego wątpliwa forma przyprawia Culés o duży ból głowy. W związku z brakiem Zambrotty w składzie, niewykluczone, że na prawej stronie ujrzymy Katalończyka z krwi i kości - Oleguera Presasa. Wraca on jednak po dość skomplikowanym urazie, a jak wiadomo Mister nie ma w zwyczaju zbytnio forsować dopiero co wyleczonych zawodników. W związku z tym, że niezdolni do gry są 3 napastnicy, najprawdopodobniej od 1 minuty wystąpi utalentowany Bojan Krkic. Jego poczynania będą mieli okazję oglądać trzej zawodnicy Barçy B: Pedrito, Víctor Vázquez i Víctor Sánchez, którzy z uwagi na wspominany wcześniej ‘szpital', zostali powołani przez trenera na ten mecz.
Mecz rozpocznie się o godzinie 19:00. Murowanym faworytem, mimo gry na boisku rywala są oczywiście wicemistrzowie i wiceliderzy Primera Division. Problemem jednak takich meczów jest odpowiednia motywacja. Zespół, który na papierze wygląda dość skromnie czasem może być groźniejszy niż niejeden europejski gigant. Almeria gra fenomenalnie na własnym stadionie. Ostatnie spotkanie przegrała 22 grudnia podejmując Getafe. Następnie wygrała 4 z rzędu ( w tym z Realem Madryt 2:0!), by potem zremisować Athletic Bilbao. Mało, która drużyna z czołówki tabeli może poszczycić się takim wynikiem. Estadio de los Juegos to póki co jeden z trudniejszych terenów La Liga w tym sezonie i miejmy nadzieje, że owa twierdza runie wraz z końcem dzisiejszego spotkania. Kolejny raz nie możemy liczyć na błąd Pepe, trzeba zacząć grać swoje.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés - Thuram, Milito, Puyol, Abidal - Xavi, Edmílson, Iniesta, Etoo, Bojan, Henry
Almeria:
Sześć ostatnich meczów obu drużyn:
Barcelona:
3/02/2008 F.C. Barcelona 1:0 Osasuna
9/02/2008 Sevilla F.C. 1:1 F.C. Barcelona
16/02/2008 R. Zaragoza 1:2 F.C. Barcelona
24/02/2008 F.C. Barcelona 5:1 Levante
1/03/2008 At. Madrid 4:2 F.C. Barcelona
9/03/2008 F.C. Barcelona 1:2 Villarreal C.F.
Almeria:
2/02/2008 Almería 2:0 Real Madrid C.F.
10/02/2008 Mallorca 0:0 Almería
17/02/2008 Almería 1:0 Real Murcia C.F.
24/02/2008 Racing S. 1:0 Almería
2/03/2008 Almería 1:1 Ath. Bilbao
9/03/2008 Osasuna 2:1 Almería
Nie należy jednak cieszyć się przedwcześnie. Mamy do czynienia z rewelacją Primera Division, gdyż Almeria jest beniaminkiem, który zajmuje 8 miejsce w tabeli. Dodatkowo jak wiadomo podopieczni Franka Rijkaarda nie radzą sobie zbyt dobrze w wyjazdowych konfrontacjach, a taka ich czeka w niedzielny wieczór. Ostatni mecz obu drużyn, rozgrywany 28 października zakończył się wynikiem 2:0 na korzyść Blaugrany, jednak podopieczni Rijkaarda grali wtedy na własnym stadionie, a kadra zespołu wyglądała o niebo lepiej niż obecnie.
Nie możemy się oszukiwać, w Barcelonie mamy istny szpital, a rotacje w składzie są bardziej wymuszone kontuzjami, niż taktycznym rozwiązaniem trenera. Gdy tylko jeden piłkarz powróci do zdrowia, jego miejsce na liście kontuzjowanych zajmuje kolejny. Tak jest i tym razem. Do szerokiej listy leczących urazy, którą tworzą Deco, Messi, Jorquera, Touré Yaya, Márquez, Ezquerro dołączyli Ronaldinho i Giovanni. Brazylijczyk ma problemy z pachwiną, młody Meksykanin zmaga się z kontuzją kostki. Niezdolny do gry jest także Zambrotta, a to z powodu nadmiaru żółtych kartek. Cieszyć może natomiast powrót kapitana, który w poprzednim meczu pauzował z tego samego powodu, z którego dziś nie zagra Włoch.
Z racji tego, że jest to spotkanie wyjazdowe, Barça najprawdopodobniej zagra z 'pivotem' w środku. Będzie nim Edmílson, którego wątpliwa forma przyprawia Culés o duży ból głowy. W związku z brakiem Zambrotty w składzie, niewykluczone, że na prawej stronie ujrzymy Katalończyka z krwi i kości - Oleguera Presasa. Wraca on jednak po dość skomplikowanym urazie, a jak wiadomo Mister nie ma w zwyczaju zbytnio forsować dopiero co wyleczonych zawodników. W związku z tym, że niezdolni do gry są 3 napastnicy, najprawdopodobniej od 1 minuty wystąpi utalentowany Bojan Krkic. Jego poczynania będą mieli okazję oglądać trzej zawodnicy Barçy B: Pedrito, Víctor Vázquez i Víctor Sánchez, którzy z uwagi na wspominany wcześniej ‘szpital', zostali powołani przez trenera na ten mecz.
Mecz rozpocznie się o godzinie 19:00. Murowanym faworytem, mimo gry na boisku rywala są oczywiście wicemistrzowie i wiceliderzy Primera Division. Problemem jednak takich meczów jest odpowiednia motywacja. Zespół, który na papierze wygląda dość skromnie czasem może być groźniejszy niż niejeden europejski gigant. Almeria gra fenomenalnie na własnym stadionie. Ostatnie spotkanie przegrała 22 grudnia podejmując Getafe. Następnie wygrała 4 z rzędu ( w tym z Realem Madryt 2:0!), by potem zremisować Athletic Bilbao. Mało, która drużyna z czołówki tabeli może poszczycić się takim wynikiem. Estadio de los Juegos to póki co jeden z trudniejszych terenów La Liga w tym sezonie i miejmy nadzieje, że owa twierdza runie wraz z końcem dzisiejszego spotkania. Kolejny raz nie możemy liczyć na błąd Pepe, trzeba zacząć grać swoje.
Prawdopodobne składy:
Barcelona: Valdés - Thuram, Milito, Puyol, Abidal - Xavi, Edmílson, Iniesta, Etoo, Bojan, Henry
Almeria:
Sześć ostatnich meczów obu drużyn:
Barcelona:
3/02/2008 F.C. Barcelona 1:0 Osasuna
9/02/2008 Sevilla F.C. 1:1 F.C. Barcelona
16/02/2008 R. Zaragoza 1:2 F.C. Barcelona
24/02/2008 F.C. Barcelona 5:1 Levante
1/03/2008 At. Madrid 4:2 F.C. Barcelona
9/03/2008 F.C. Barcelona 1:2 Villarreal C.F.
Almeria:
2/02/2008 Almería 2:0 Real Madrid C.F.
10/02/2008 Mallorca 0:0 Almería
17/02/2008 Almería 1:0 Real Murcia C.F.
24/02/2008 Racing S. 1:0 Almería
2/03/2008 Almería 1:1 Ath. Bilbao
9/03/2008 Osasuna 2:1 Almería
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)