Powraca stara - zła defensywa
Dwa miesiące bez porażki w nowym roku, wyeliminowanie silnych Sevilli i Villarrealu z Pucharu Hiszpanii oraz zredukowanie straty do Realu w La Liga do 2 punktów, było zasługą bardzo solidnej, pewnie grającej obrony Barçy. Przegrany mecz na Vicente Calderon z Atlético 2:4 był jednak pierwszym sygnałem o nadchodzącej klęsce defensywy Dumy Katalonii.
W pięciu marcowych spotkaniach, Victor Valdés 11 razy wyjmował piłkę z siatki. Tylko raz (w pojedynku z Celtikiem) kataloński bramkarz zachował czyste konto. W pozostałych meczach, o których mowa traciliśmy średnio prawie 3 gole na jedno spotkanie.
Zaczęło się od klęski na Calderon, gdzie zdobywając dwie bramki, popis dał Kun Aguero. W kolejnym starciu, tym razem na Camp Nou, Villarreal zadał Barcelonie dwa ciosy, choć powinien trzy, bowiem sędzia nie uznał prawidłowego trafienia Senny. Następne pojedynki nie były lepsze, remis w Almerii po błędach w ustawieniu obrońców i porażka z Valencią, której w łatwy sposób zwłaszcza Puyol i Zambrotta pozwolili zdobyć trzy gole.
11 straconych bramek w 5 meczach to bolesne doznanie, ale jeśli spojrzymy wstecz, zobaczymy że defensywa Barçy nie grała pewnie już wcześniej. W 10 ostatnich spotkaniach tylko raz udało nam się zachować czyste konto (z Celtikiem). W pięciu pierwszych tej serii do dyspozycji Rijkaarda pozostawał jednak Messi, który niejednokrotnie ratował Barcelonie wynik.
[źródło: Sport]
W pięciu marcowych spotkaniach, Victor Valdés 11 razy wyjmował piłkę z siatki. Tylko raz (w pojedynku z Celtikiem) kataloński bramkarz zachował czyste konto. W pozostałych meczach, o których mowa traciliśmy średnio prawie 3 gole na jedno spotkanie.
Zaczęło się od klęski na Calderon, gdzie zdobywając dwie bramki, popis dał Kun Aguero. W kolejnym starciu, tym razem na Camp Nou, Villarreal zadał Barcelonie dwa ciosy, choć powinien trzy, bowiem sędzia nie uznał prawidłowego trafienia Senny. Następne pojedynki nie były lepsze, remis w Almerii po błędach w ustawieniu obrońców i porażka z Valencią, której w łatwy sposób zwłaszcza Puyol i Zambrotta pozwolili zdobyć trzy gole.
11 straconych bramek w 5 meczach to bolesne doznanie, ale jeśli spojrzymy wstecz, zobaczymy że defensywa Barçy nie grała pewnie już wcześniej. W 10 ostatnich spotkaniach tylko raz udało nam się zachować czyste konto (z Celtikiem). W pięciu pierwszych tej serii do dyspozycji Rijkaarda pozostawał jednak Messi, który niejednokrotnie ratował Barcelonie wynik.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)