Rexach: Koniec Ronaldinho w Barcelonie
- Era Ronaldinho się skończyła. Myślałem, że wszystko jakoś się ułoży, ale wszyscy obarczają go winą za słabą grę i wygląda na to, że Ronaldinho zezłościł się na klub - mówi były trener Barcelony Carles Rexach w wywiadzie dla "Marki".
- Nie ma wyjścia z tej sytuacji - dodaje Rexach, były piłkarz katalońskiego klubu oraz trener Barcelony w latach 1991, 2001-2002.. - Kierownictwo klubu w sprawie Ronaldinho mogło zrobić znacznie więcej - twierdzi Rexach i dodaje, że zamiast wyjaśnić sytuację znacznie wcześniej, konflikt narastał z każdym dniem
Sytuacja Ronaldinho w klubie zaczęła się pogarszać odkąd złapał ostatnią kontuzję. Nie grał dłuższy czas, stracił nieco formę, a dodatkowo prasa donosiła o jego nocnych podbojach. Czynniki te posunęły lawinę spekulacji w hiszpańskiej prasie na temat odejścia brazylijskiej gwiazdy. Prezydent klubu wszystkiemu zaprzecza i zapewnia, że nie ma konfliktu na linii Barcelona - Ronaldinho.
Z kolei Roberto de Assis, brat i zarazem agent Brazylijczyka uważa, że krytycy zachowują się niesprawiedliwie obarczając winą tylko Ronaldinho za postawę Barcelony w obecnym sezonie. De Assis zaprzeczył jakoby Ronaldinho miał odejść z Barcelony przy wykorzystaniu tzw. 17 artykułu FIFA.
Przepis zakłada, że piłkarz, który podpisał kontrakt nie ukończywszy 28 lat może odejść z klubu po upływie trzech lat. Trzeba przy tym pamiętać, że może się tak stać dopiero po 15 dniach od zakończenia sezonu w trzecim roku gry. Jeżeli piłkarz zdecyduje się na taki krok i porozumie się z klubem, to musi wówczas wypłacić pracodawcy określoną sumę pieniędzy wyliczaną na podstawie zarobków i kwoty za jaką został do klubu ściągnięty.
[źródło: Gazeta Wyborcza]
- Nie ma wyjścia z tej sytuacji - dodaje Rexach, były piłkarz katalońskiego klubu oraz trener Barcelony w latach 1991, 2001-2002.. - Kierownictwo klubu w sprawie Ronaldinho mogło zrobić znacznie więcej - twierdzi Rexach i dodaje, że zamiast wyjaśnić sytuację znacznie wcześniej, konflikt narastał z każdym dniem
Sytuacja Ronaldinho w klubie zaczęła się pogarszać odkąd złapał ostatnią kontuzję. Nie grał dłuższy czas, stracił nieco formę, a dodatkowo prasa donosiła o jego nocnych podbojach. Czynniki te posunęły lawinę spekulacji w hiszpańskiej prasie na temat odejścia brazylijskiej gwiazdy. Prezydent klubu wszystkiemu zaprzecza i zapewnia, że nie ma konfliktu na linii Barcelona - Ronaldinho.
Z kolei Roberto de Assis, brat i zarazem agent Brazylijczyka uważa, że krytycy zachowują się niesprawiedliwie obarczając winą tylko Ronaldinho za postawę Barcelony w obecnym sezonie. De Assis zaprzeczył jakoby Ronaldinho miał odejść z Barcelony przy wykorzystaniu tzw. 17 artykułu FIFA.
Przepis zakłada, że piłkarz, który podpisał kontrakt nie ukończywszy 28 lat może odejść z klubu po upływie trzech lat. Trzeba przy tym pamiętać, że może się tak stać dopiero po 15 dniach od zakończenia sezonu w trzecim roku gry. Jeżeli piłkarz zdecyduje się na taki krok i porozumie się z klubem, to musi wówczas wypłacić pracodawcy określoną sumę pieniędzy wyliczaną na podstawie zarobków i kwoty za jaką został do klubu ściągnięty.
[źródło: Gazeta Wyborcza]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)