Rijkaard: Ronaldinho ma ważny kontrakt z Barceloną
"Nie można wątpić w ten zespół. Ciężko pracujemy. Nie zamierzam się uskarżać" - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej Frank Rijkaard, który zaprzeczył, iż w szeregach drużyny jest "niepokój".
Podczas rozmowy z dziennikarzami nie mogło zabraknąć pytań o ostatnie wydarzenia w klubie: słowa Xaviera Saly Martina oraz sytuację Ronaldinho, co do którego media sugerują rychłą przeprowadzkę do Milanu. "Wypowiedź Martina dotknęła nas, bowiem w zespole nie ma odseparowanych od reszty piłkarzy. Dyrektorzy i Txiki Begiristain już podjęli odpowiednie działania" - komentował.
Odnośnie Brazylijczyka, stwierdził iż wciąż jest "on graczem Barcelony" i że życzeniem Gaúcho jest pozostanie w klubie tak długo jak to tylko możliwe. "Nic nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone. Ronaldinho ma z nami ważny kontrakt. Może wrócić do składu kiedy wyleczy kontuzję".
Rijkaard wyjaśnił też dlaczego na mecz z Recreativo nie powołał Bojana: "Oczywiście wielka szkoda, że z powodu kontuzji nie może wystąpić, ale jest jeszcze bardzo młody. Uraz mógł się mu przytrafić, bowiem grał ostatnio bardzo dużo. Łatwo przetrenować takiego gracza, a na nim samym nie może ciążyć odpowiedzialność za zespół. Jego kontuzja nie jest na szczęście poważna".
Holender nie ukrywał zadowolenia z faktu, iż na liście powołanych znów znalazł się Leo Messi. Szkoleniowiec podkreślił jednak, że Argentyńczyka nie należy brać pod uwagę jeśli chodzi o wyjściowy skład: "Trzeba pamiętać, że wziął udział tylko w trzech sesjach treningowych. Jestem szczęśliwy z jego powrotu, ale logiczne jest, iż nie jest gotowy na 90 minut".
[źródło: Sport]
Podczas rozmowy z dziennikarzami nie mogło zabraknąć pytań o ostatnie wydarzenia w klubie: słowa Xaviera Saly Martina oraz sytuację Ronaldinho, co do którego media sugerują rychłą przeprowadzkę do Milanu. "Wypowiedź Martina dotknęła nas, bowiem w zespole nie ma odseparowanych od reszty piłkarzy. Dyrektorzy i Txiki Begiristain już podjęli odpowiednie działania" - komentował.
Odnośnie Brazylijczyka, stwierdził iż wciąż jest "on graczem Barcelony" i że życzeniem Gaúcho jest pozostanie w klubie tak długo jak to tylko możliwe. "Nic nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone. Ronaldinho ma z nami ważny kontrakt. Może wrócić do składu kiedy wyleczy kontuzję".
Rijkaard wyjaśnił też dlaczego na mecz z Recreativo nie powołał Bojana: "Oczywiście wielka szkoda, że z powodu kontuzji nie może wystąpić, ale jest jeszcze bardzo młody. Uraz mógł się mu przytrafić, bowiem grał ostatnio bardzo dużo. Łatwo przetrenować takiego gracza, a na nim samym nie może ciążyć odpowiedzialność za zespół. Jego kontuzja nie jest na szczęście poważna".
Holender nie ukrywał zadowolenia z faktu, iż na liście powołanych znów znalazł się Leo Messi. Szkoleniowiec podkreślił jednak, że Argentyńczyka nie należy brać pod uwagę jeśli chodzi o wyjściowy skład: "Trzeba pamiętać, że wziął udział tylko w trzech sesjach treningowych. Jestem szczęśliwy z jego powrotu, ale logiczne jest, iż nie jest gotowy na 90 minut".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)