Sylvinho nie zdecydował o swojej przyszłości
Władze FC Barcelona zaoferowały Sylvinho przedłużenie kontraktu o rok, lecz zawodnik nie podjął jeszcze w tej sprawie żadnej decyzji. Mimo że klub z miejsca oczekiwał odpowiedzi pozytywnej, Brazylijczyk uzależnia swą przyszłość od kilku czynników.
Po pierwsze, w czerwcu tego roku Sylvinho wygasa obecna umowa, co oznacza, że potencjalny przyszły pracodawca nie musiałby płacić żadnej kwoty odstępnego i dzięki temu mógłby zaoferować piłkarzowi lepsze warunki finansowe. Bocznego obrońcy poszukuje Roma, która jest bardzo zadowolona z dyspozycji byłego gracza Barçy, Ludovica Giuly. W związku z tym, włoski klub ponownie mógłby wyruszyć na łowy na Camp Nou.
Drugim czynnikiem, który sprawia, iż Sylvinho nie podjął jeszcze decyzji jest fakt jego statusu w zespole Barcelony. W obecnym sezonie, mimo słabej w ostatnich tygodniach formy Erica Abidala, Brazylijczyk nie znalazł stałego uznania w oczach Franka Rijkaarda. Nie pomogła w tym nawet jego dobra gra, która sprawiała, że wchodząc z ławki rezerwowych, niemal zawsze prezentował się bardzo korzystnie.
Ostatnim, lecz być może kluczowym powodem, dla którego obrońca odejdzie lub pozostanie w Klubie, jest "wietrzenie" składu, z którym wiąże się prawdopodobne odejście innych Brazylijczyków, w tym jego przyjaciela - Edmílsona. Brak rodaków może oznaczać pożegnanie z drużyną, także Sylvinho, choć z drugiej strony należy zaznaczyć, iż 34-letni defensor zawsze pozostawał w dobrych relacjach ze wszystkimi zawodnikami zespołu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Po pierwsze, w czerwcu tego roku Sylvinho wygasa obecna umowa, co oznacza, że potencjalny przyszły pracodawca nie musiałby płacić żadnej kwoty odstępnego i dzięki temu mógłby zaoferować piłkarzowi lepsze warunki finansowe. Bocznego obrońcy poszukuje Roma, która jest bardzo zadowolona z dyspozycji byłego gracza Barçy, Ludovica Giuly. W związku z tym, włoski klub ponownie mógłby wyruszyć na łowy na Camp Nou.
Drugim czynnikiem, który sprawia, iż Sylvinho nie podjął jeszcze decyzji jest fakt jego statusu w zespole Barcelony. W obecnym sezonie, mimo słabej w ostatnich tygodniach formy Erica Abidala, Brazylijczyk nie znalazł stałego uznania w oczach Franka Rijkaarda. Nie pomogła w tym nawet jego dobra gra, która sprawiała, że wchodząc z ławki rezerwowych, niemal zawsze prezentował się bardzo korzystnie.
Ostatnim, lecz być może kluczowym powodem, dla którego obrońca odejdzie lub pozostanie w Klubie, jest "wietrzenie" składu, z którym wiąże się prawdopodobne odejście innych Brazylijczyków, w tym jego przyjaciela - Edmílsona. Brak rodaków może oznaczać pożegnanie z drużyną, także Sylvinho, choć z drugiej strony należy zaznaczyć, iż 34-letni defensor zawsze pozostawał w dobrych relacjach ze wszystkimi zawodnikami zespołu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)