Mourinho: Jestem gotowy do powrotu
Złotą erą można nazwać czas, kiedy Jose Mourinho pracował w Chelsea Londyn. Dwa mistrzostwa Anglii, Puchar Anglii, dwa Puchary Ligi, Tarcza Dobroczynności - trofea te wzbogaciły niezbyt imponującą listę zdobyczy londyńskiego klubu, kiedy ławkę trenerską zajmował tam genialny Portugalczyk. Po zwolnieniu go z 'The Blues' Mourinho zaszył się w rodzinnym Setúbal. Wygląda jednak na to, że ten znany trener zamierza wkrótce wrócić do pracy.
"Żyję pierwszy raz od wielu lat we własnym kraju, w moim mieście, wśród rodziny" - mówi Mourinho dziennikarzom "The Times" - "Teraz mam czas na rzeczy, na które dawniej nie mógłbym pozwolić sobie z nadmiaru zajęć. Jednak mam już dość odpoczynku. Chcę rozpocząć pracę już od następnego sezonu. Niczego nie wykluczam. Wrócę do wykonywania zawodu z taką samą motywacją i determinacją jak zawsze" - zapewnia Portugalczyk.
Nazwisko byłego szkoleniowca 'The Blues' jest od dawna wymieniane w kontekście ewentualnych zmian w sztabie trenerskim FC Barcelona. Po ostatnich słabych wynikach drużyny Franka Rijkaarda wielu kibiców otwarcie domaga się przyjścia na jego miejsce Mourinho, mimo iż Portugalczyk w czasie swojego pobytu w Chelsea słynął z kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Barçy.
[źródło: Goal]
"Żyję pierwszy raz od wielu lat we własnym kraju, w moim mieście, wśród rodziny" - mówi Mourinho dziennikarzom "The Times" - "Teraz mam czas na rzeczy, na które dawniej nie mógłbym pozwolić sobie z nadmiaru zajęć. Jednak mam już dość odpoczynku. Chcę rozpocząć pracę już od następnego sezonu. Niczego nie wykluczam. Wrócę do wykonywania zawodu z taką samą motywacją i determinacją jak zawsze" - zapewnia Portugalczyk.
Nazwisko byłego szkoleniowca 'The Blues' jest od dawna wymieniane w kontekście ewentualnych zmian w sztabie trenerskim FC Barcelona. Po ostatnich słabych wynikach drużyny Franka Rijkaarda wielu kibiców otwarcie domaga się przyjścia na jego miejsce Mourinho, mimo iż Portugalczyk w czasie swojego pobytu w Chelsea słynął z kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Barçy.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)