Henry odrzuca oferty z Anglii
Newcastle i Manchester City będą musiałby obejść się smakiem. Jak informował brytyjski "The Sun" zespół prowadzony przez Kevina Keegana oferował za Francuza 15 mln funtów (18 mln euro), napastnik Barçy zadecydował jednak, iż nie wróci na Wyspy.
"Jestem szczęśliwy w Barcelonie i nie żałuję, że opuściłem Anglię. Tam dla mnie istnieje tylko jeden klub, każdy wie jakim uczuciem darzę Arsenal. Byłem częścią tej drużyny, dlatego pozostanę jej fanem. Zawsze będę za nimi tęsknił" - powiedział.
Henry jest zaskoczony licznymi spekulacjami na swój temat mówiącymi o jego rychłym powrocie na Wyspy: "Odkąd się tu znalazłem, pojawiło się mnóstwo plotek na mój temat, ale gdzie miałbym wracać?". Francuz nie jest zainteresowany ofertami angielskich klubów jeszcze raz podkreślając: "Jest tylko jeden zespół w moim sercu. Będąc tam zrozumiałem co to za klub".
Obecnego sezonu Henry nie może zaliczyć do udanych. Kontuzje, problemy osobiste i gra na lewym skrzydle sprawiły, że nie pokazał pełni swoich ogromnych możliwości. Ale Thierry chce zdobywać tytuły. Jego celem jest pozostanie w Barcelonie, aby móc potwierdzić swoją wartość.
[źródło: Sport]
"Jestem szczęśliwy w Barcelonie i nie żałuję, że opuściłem Anglię. Tam dla mnie istnieje tylko jeden klub, każdy wie jakim uczuciem darzę Arsenal. Byłem częścią tej drużyny, dlatego pozostanę jej fanem. Zawsze będę za nimi tęsknił" - powiedział.
Henry jest zaskoczony licznymi spekulacjami na swój temat mówiącymi o jego rychłym powrocie na Wyspy: "Odkąd się tu znalazłem, pojawiło się mnóstwo plotek na mój temat, ale gdzie miałbym wracać?". Francuz nie jest zainteresowany ofertami angielskich klubów jeszcze raz podkreślając: "Jest tylko jeden zespół w moim sercu. Będąc tam zrozumiałem co to za klub".
Obecnego sezonu Henry nie może zaliczyć do udanych. Kontuzje, problemy osobiste i gra na lewym skrzydle sprawiły, że nie pokazał pełni swoich ogromnych możliwości. Ale Thierry chce zdobywać tytuły. Jego celem jest pozostanie w Barcelonie, aby móc potwierdzić swoją wartość.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)