Ponad 400 minut bez gola
Od 12 kwietnia piłkarze Barcelony nie mogli cieszyć się ze zdobycia bramki. To, właśnie wtedy, po raz ostatni Katalończycy strzelili gola (za sprawą Samuela Eto'o, który trafił do siatki Recreativo), na przestrzeni kolejnych tygodni nie mogą już jednak znaleźć drogi do bramki przeciwników.
Tak było w meczu z Espanyolem (0:0), Manchesterem (0:0), Deportivo (0:2) i tak było również wczoraj na Old Trafford (0:1), a bez goli nie można aspirować do wygrania czegokolwiek. Jeśli zsumujemy czas od ostatniego trafienia Dumy Katalonii, otrzymamy zatrważającą liczbę 404 minut bez gola. Gdyby nie fakty, wydawałoby się to wręcz niemożliwe, tym bardziej jeśli spojrzymy na ofensywny potencjał zespołu i atak złożony z Eto'o, Messiego, Henry'ego. Sprawdziła się jednak stara piłkarska prawda, że nazwiska nie grają.
[źródło: Sport]
Tak było w meczu z Espanyolem (0:0), Manchesterem (0:0), Deportivo (0:2) i tak było również wczoraj na Old Trafford (0:1), a bez goli nie można aspirować do wygrania czegokolwiek. Jeśli zsumujemy czas od ostatniego trafienia Dumy Katalonii, otrzymamy zatrważającą liczbę 404 minut bez gola. Gdyby nie fakty, wydawałoby się to wręcz niemożliwe, tym bardziej jeśli spojrzymy na ofensywny potencjał zespołu i atak złożony z Eto'o, Messiego, Henry'ego. Sprawdziła się jednak stara piłkarska prawda, że nazwiska nie grają.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)