Piąta porażka w półfinale

Dylu

1 maja 2008, 18:36

Brak komentarzy
Manchester United stał się czwartym zespołem, który wyeliminował FC Barcelonę w półfinale Pucharu Europy. Wcześniej dokonały tego Real Madryt (dwukrotnie), Leeds United i Valencia. Konfrontacja z ‘Red Devils' była dziesiątym półfinałem Barçy w historii tych rozgrywek i niestety zakończył się on najgorszym z możliwych wyników, gdyż jedyny gol strzelony przez Paula Scholesa wystarczył do rozstrzygnięcia kwestii awansu do finału.

Real Madryt

Pierwszy raz Barcelona zaznała goryczy porażki w półfinale sezonu 1959-60. Trenerem Katalończyków był wówczas Helenio Herrera, który z boku musiał patrzeć jak Real z Alfredo di Stefano i Ferencem Puskasem w składzie eliminuje jego zespół. Po porażce 3-1 na Santiago Bernabéu, FC Barcelona na Camp Nou także przegrała 1-3 i mimo wygrania ligi Herrera odszedł z Klubu. Rok później Barça zrehabilitowała się poprzez stanie się pierwszą drużyną, która pokonała Real Madryt w europejskich pucharach.

Leeds zepsuło Diada de Sant Jordi

W 1961 roku Barcelona dotarła do finału dzięki zwycięstwu nad Hamburgiem, ale po tym sukcesie trzeba było czekać długie 14 lat na półfinał z udziałem Dumy Katalonii. W 1975 roku Rinus Michels wprowadził swój zespół do najlepszej czwórki. Jednakże w dwumeczu z Leeds United drużyna Holendra najpierw przegrała (2-1) na Elland Road, a następnie w Dniu Św. Jerzego zremisowała na Camp Nou (1-1) i odpadła z rozgrywek. Manolo Clares wyrównał wówczas stan meczu, gdyż wcześniej gola dla Anglików zdobył Allan Clarke, ale to było wszystko na co było stać gospodarzy.

Valencia kończy serię

Sukces w półfinale z 1986 roku, kiedy to Bluagrana pokonała po rzutach karnych IFK Göteborg, został poparty awansem zespołu do finału w 1992 roku. Dwa lata później, w 1994 roku Barcelona pokonała w półfinale FC Porto awansując tym samym do finału, w którym przegrała z Milanem 4-0. Blaugrana mogła się więc pochwalić trzykrotnym awansem do finału po trzykrotnym zakwalifikowaniu się do najlepszej czwórki. Dobrą passę w 2000 roku przerwała Valencia, która najpierw wygrała na Mestalla 4-1, a na Camp Nou przegrała tylko 2-1. Wydarzenia te miały miejsce krótko po rezygnacji ze stanowiska prezydenta klubu Josepa Lluisa Nuñeza i końcu pierwszej przygody Louisa van Gaala na ławce trenerskiej Barçy.

Ponownie Real Madryt

Dwa lata później Barça w półfinale trafiła do jednej pary ze swoim odwiecznym rywalem, Realem Madryt. Dnia 23. kwietnia, Barcelona po golach Zinedine Zidane'a i Steve'a McManamana przegrała na Camp Nou 0-2, mimo że sama dwukrotnie trafiała w słupek. Z kolei na Bernabéu padł remis (1-1), który oznaczał awans do finału drużyny Realu.

Milan 2 lata temu


Zaledwie 2 lata temu, Barcelona dotarła do półfinału Champions League, którego bohaterem został zdobywca jedynego gola Ludovic Giuly. Francuz strzelił bramkę w Mediolanie, a po bezbramkowym remisie na Camp Nou, to Blaugrana mogła cieszyć się z awansu do paryskiego finału.

[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze