Rijkaard odejdzie w ciągu 2 tygodni
Kolega Franka Rijkaarda, Jil van Eyle, oświadczył na swojej prywatnej stronie internetowej, że holenderski trener spodziewa się opuścić FC Barcelonę w ciągu 2 najbliższych tygodni.
Van Eyle jest przedstawicielem stowarzyszenia "Teaming" skupiającego pojedyncze osoby będące częścią wielkich organizacji, w grupy które mogą oddać część swoich zarobków na cele charytatywne. Jednym z jego głównych patronów jest Frank Rijkaard, którego praca była zagrożona przez jakiś czas. Teraz okazuje się, że Van Eyle ma sposobność być pierwszym który oznajmi, iż menedżer Blaugrany zostanie bez pracy w ciągu kilku krótkich tygodni.
Jil van Eyl napisał na blogu "Teaming": "Dotychczas mam szczęście, że spółka Samhoud płaci mi miesięczne stypendium do grudnia 2008 i oprócz tego pracuję dla Franka Rijkaarda, który specjalnie daje mi dużo wolnego od pracy, abym mógł zajmować się zrzeszaniem ludzi dla organizacji charytatywnych. Ale Frank opuści FC Barcelonę w ciągu kilku tygodni i moja praca dla niego również się skończy. Powiedział mi, że zawsze będzie wspierał zrzeszanie ‘Teaming' swoim imieniem i osobą, ale logicznym jest że muszę zacząć szukać innego sponsora, gdyż on odchodzi..."
To stało się już pewnego rodzaju tajemnicą poliszynela, że czas Franka Rijkaarda na Camp Nou dobiega końca, po tym jak Blaugrana drugi sezon z rzędu nie potrafi sięgnąć po jakiekolwiek możliwe do zdobycia trofeum.
[źródło: Goal]
Van Eyle jest przedstawicielem stowarzyszenia "Teaming" skupiającego pojedyncze osoby będące częścią wielkich organizacji, w grupy które mogą oddać część swoich zarobków na cele charytatywne. Jednym z jego głównych patronów jest Frank Rijkaard, którego praca była zagrożona przez jakiś czas. Teraz okazuje się, że Van Eyle ma sposobność być pierwszym który oznajmi, iż menedżer Blaugrany zostanie bez pracy w ciągu kilku krótkich tygodni.
Jil van Eyl napisał na blogu "Teaming": "Dotychczas mam szczęście, że spółka Samhoud płaci mi miesięczne stypendium do grudnia 2008 i oprócz tego pracuję dla Franka Rijkaarda, który specjalnie daje mi dużo wolnego od pracy, abym mógł zajmować się zrzeszaniem ludzi dla organizacji charytatywnych. Ale Frank opuści FC Barcelonę w ciągu kilku tygodni i moja praca dla niego również się skończy. Powiedział mi, że zawsze będzie wspierał zrzeszanie ‘Teaming' swoim imieniem i osobą, ale logicznym jest że muszę zacząć szukać innego sponsora, gdyż on odchodzi..."
To stało się już pewnego rodzaju tajemnicą poliszynela, że czas Franka Rijkaarda na Camp Nou dobiega końca, po tym jak Blaugrana drugi sezon z rzędu nie potrafi sięgnąć po jakiekolwiek możliwe do zdobycia trofeum.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)