Txiki: Nieobecność publiczności najgorszą karą

Dylu

12 maja 2008, 18:58

Brak komentarzy
Txiki Begiristain stwierdził, iż "najgorszą karą" jaką może otrzymać zespół i klub jest "nieobecność publiczności" na Camp Nou, ponieważ to pokazuje niezadowolenie kibiców z futbolu, jaki praktykuje Barça

"Jest mi przykro, że ludzie zostali w domu tym bardziej, iż wiem, że nasza publiczność uwielbia futbol. To, że socios nie chcą oglądać Barçy na stadionie, to dla mnie to najgorsza kara jaka może nas spotkać. To logiczna konsekwencja zdenerwowania wywołanego wydarzeniami w Madrycie." W taki właśnie sposób Txiki Begiristain wyjaśniał po meczu zaniepokojenie kibiców sezonem Barçy. Wczoraj wieczorem na stadion przyszło zaledwie 39 298 widzów (pojemność Camp Nou wynosi 98 772 - dop.red).

Nawiązanie do meczu na Bernabéu

Na temat pañolady oraz gwizdów kibiców pod adresem Eto'o i Deco, sekretarz techniczny powiedział: "Biorąc pod uwagę wszystko to, co zostało powiedziane na temat tych dwóch nieobecności, gwizdy nie dziwią. Możemy z tym żyć. Sądzę, że miało to związek z tym co wydarzyło się w Madrycie. Zespół był w stanie zagrać dobry futbol, ale nie mieliśmy wystarczającej regularności by odnieść sukces. Trzeba będzie nad tym popracować".

Uznanie dla Rijkaarda

Txiki nie pominął też aplauzu jaki Frank Rijkaard dostawał za każdym razem, gdy tylko podnosił się z ławki: "Dla mnie najważniejsze jest zobaczyć jak ludzie odbierają Franka Rijkaarda i czy widzą pracę dobrego trenera, sukcesy, dobre metody, wspaniały sposób bycia, trenowania i respektowania ludzi z otoczenia szatni. A także sposób szanowania klubu". W sprawie decyzji o zwolnieniu Holendra, Begiristain dodał: "Trudno jest znaleźć odpowiedni sposób na zwolnienie trenera. Chciałbym, żeby to Frank poprosił nas o odejście. Ale chciałbym także grać w finale Ligi Mistrzów". Następnie opowiedział o tym, co dzieje się w samej szatni: "Musimy stworzyć grupę roboczą by zareagować na problemy. To co poszło nie tak, to brak reakcji w trudnych chwilach, nawet w poszczególnych spotkaniach".

Txiki nie uchylał od odpowiedzi na pytania dotyczące Franka Rijkarda, jednak wyraźnie wolał zachować dyskrecję w sprawie Pepa Guardioli, który od przyszłego sezonu będzie trenerem Barçy: "Będziemy mieć czas na to by porozmawiać o wszystkim, co sądzę na ten temat. Będą okazję. Mam wielkie zaufanie do tej decyzji", zakończył..

[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze