Abidal: W klubie nie trenowałem tak jak w reprezentacji
Rozczarowujący, bezbramkowy remis Francji z Rumunią spowodował ostrą krytykę kadry Raymonda Domenecha. Jednym z uważniej obserwowanych piłkarzy był lewy defensor Barçy, Eric Abidal, którego gra daleka była jednak od ideału. Francuz wziął udział w konferencji prasowej, na której poruszył temat przygotowania fizycznego w Barcelonie, które jego zdaniem wpłynęło na słabszą postawę. "W klubie nie odbywałem takich treningów, w jakich uczestniczyłem na zgrupowaniu kadry", powiedział.
Abidal przyznaje, że jest teraz w bardzo dobrej kondycji fizycznej - "Przygotowywałem się pod okiem Roberta Duverne, który pozwolił mi dojść do optymalnej dyspozycji. Czuję się świetnie, podobnie jak reszta kolegów z kadry". Z tym samym specjalistą Eric miał przyjemność pracować także w swoim byłym klubie, Lyonie.
Zawodnik Barçy odpowiedział na krytykę ze strony mediów, "W takim momencie niczemu ona nie służy. Jeśli celem biegania jest bieganie, to staje się ono bezużyteczne".
Abidal wspomniał również o relacjach, jakie łączą go z Florentem Maloudą. Nie od dziś wiadomo, że ta dwójka świetnie rozumie się na boisku. "Wiele się zmieniło przez ostatni rok. Obaj zbieraliśmy inne doświadczenia, on grał w Chelsea, ja zaś w Barcelonie. Nie oznacza to jednak, że straciliśmy kontakt".
"Nigdy nie jestem zadowolony ze swojej gry, jeżeli wiem, że stać mnie na więcej", zakończył.
[źródło: Sport]
Abidal przyznaje, że jest teraz w bardzo dobrej kondycji fizycznej - "Przygotowywałem się pod okiem Roberta Duverne, który pozwolił mi dojść do optymalnej dyspozycji. Czuję się świetnie, podobnie jak reszta kolegów z kadry". Z tym samym specjalistą Eric miał przyjemność pracować także w swoim byłym klubie, Lyonie.
Zawodnik Barçy odpowiedział na krytykę ze strony mediów, "W takim momencie niczemu ona nie służy. Jeśli celem biegania jest bieganie, to staje się ono bezużyteczne".
Abidal wspomniał również o relacjach, jakie łączą go z Florentem Maloudą. Nie od dziś wiadomo, że ta dwójka świetnie rozumie się na boisku. "Wiele się zmieniło przez ostatni rok. Obaj zbieraliśmy inne doświadczenia, on grał w Chelsea, ja zaś w Barcelonie. Nie oznacza to jednak, że straciliśmy kontakt".
"Nigdy nie jestem zadowolony ze swojej gry, jeżeli wiem, że stać mnie na więcej", zakończył.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)