Alves: Musimy przywrócić Barçę na piedestał
Brazylijski obrońca, przebywający w dalszym ciągu na zgrupowaniu reprezentacji swojego kraju, wyznał, że przeprowadzka na Camp Nou jest marzeniem, które staje się faktem.
Kwota transferu sięgająca blisko 38 mln została uzgodniona z Sevillą na początku miesiąca. Alves wierzy, że wszyscy są usatysfakcjonowani, iż udało się w końcu osiągnąć porozumienie. "Myślę, że wszystkie strony są zadowolone z transferu," powiedział dla "Sportu". "Jestem niezmiernie szczęśliwy, ponieważ moim marzeniem było zostanie członkiem tak wspaniałego klubu. To bardzo ważny krok, zarówno w mojej karierze, jak i w moim życiu. Ciężko wyrazić to słowami, ale dołączenie do Barçy to osobisty triumf".
"Jestem prawdomówny, zawsze widzę rzeczy takimi, jakimi są, nie martwiłem się trwającymi negocjacjami, bowiem zmierzały one ku realizacji transferu", kontynuował. "Jedyne pytanie brzmiało 'kiedy?' I dzięki Bogu, udało się dojść do konsensusu".
Alves nie zamierza jednak spoczywać na laurach. "To bardzo ważne, wiedzieć, że moja praca została doceniona. To wyjątkowy moment na dołączenie do takiego klubu jak Barcelona, każdy piłkarz na świecie chce tu występować. Mam ambicję, by tworzyć tutaj historię. Zawsze mówiłem, że nie chcę być po prostu kolejnym graczem, ponieważ całe życie ciężko pracowałem nad wyrobieniem własnej marki i to samo zamierzam robić na Camp Nou".
Alves dołącza do długiej listy sławnych Brazylijczyków, przywdziewających barwy Blaugrana. Ma nadzieję, że będzie w stanie kontynuować wybitne osiągnięcia swoich poprzedników. "Od lat w klubie jest tradycja zatrudniania moich rodaków. Wszyscy oni grali na nadzwyczajnym poziomie. Dla Brazylijczyków Barça jest wyjątkową drużyną. Teraz ja chcę zapisać własną kartę w historii klubu".
Dani odniósł się także do aktualnej sytuacji Barcelony: "Pierwszym celem musi być powrót klubu na miejsce należne mu ze względu na wielkość drużyny i jej historię. Ostatnie dwa lata nie poszły za dobrze. Nie zdobyto żadnego trofeum. Zawodnicy, którzy dołączają teraz do Barçy będą musieli starać się to zmienić".
"Wygrywanie jest rezultatem ciężkiej pracy i poświęcenia. Mam nadzieję, że nowo przybyli gracze dadzą z siebie wszystko. Musimy stworzyć silną drużynę ze zwycięską mentalnością".
Chociaż Alves jest dumny z faktu, iż stał się najnowszym nabytkiem Barcelony, abstrahuje od porównań do Roberto Carlosa. "Porównania wśród piłkarzy nie są dobre, gdyż przypięcie komuś etykiety może kreować oczekiwania wobec tej osoby. Roberto Carlos jest punktem odniesienia dla wszystkich Brazylijczyków, ale ja chcę mieć własną tożsamość i osobowość" zakończył.
[źródło: Goal.com]
Kwota transferu sięgająca blisko 38 mln została uzgodniona z Sevillą na początku miesiąca. Alves wierzy, że wszyscy są usatysfakcjonowani, iż udało się w końcu osiągnąć porozumienie. "Myślę, że wszystkie strony są zadowolone z transferu," powiedział dla "Sportu". "Jestem niezmiernie szczęśliwy, ponieważ moim marzeniem było zostanie członkiem tak wspaniałego klubu. To bardzo ważny krok, zarówno w mojej karierze, jak i w moim życiu. Ciężko wyrazić to słowami, ale dołączenie do Barçy to osobisty triumf".
"Jestem prawdomówny, zawsze widzę rzeczy takimi, jakimi są, nie martwiłem się trwającymi negocjacjami, bowiem zmierzały one ku realizacji transferu", kontynuował. "Jedyne pytanie brzmiało 'kiedy?' I dzięki Bogu, udało się dojść do konsensusu".
Alves nie zamierza jednak spoczywać na laurach. "To bardzo ważne, wiedzieć, że moja praca została doceniona. To wyjątkowy moment na dołączenie do takiego klubu jak Barcelona, każdy piłkarz na świecie chce tu występować. Mam ambicję, by tworzyć tutaj historię. Zawsze mówiłem, że nie chcę być po prostu kolejnym graczem, ponieważ całe życie ciężko pracowałem nad wyrobieniem własnej marki i to samo zamierzam robić na Camp Nou".
Alves dołącza do długiej listy sławnych Brazylijczyków, przywdziewających barwy Blaugrana. Ma nadzieję, że będzie w stanie kontynuować wybitne osiągnięcia swoich poprzedników. "Od lat w klubie jest tradycja zatrudniania moich rodaków. Wszyscy oni grali na nadzwyczajnym poziomie. Dla Brazylijczyków Barça jest wyjątkową drużyną. Teraz ja chcę zapisać własną kartę w historii klubu".
Dani odniósł się także do aktualnej sytuacji Barcelony: "Pierwszym celem musi być powrót klubu na miejsce należne mu ze względu na wielkość drużyny i jej historię. Ostatnie dwa lata nie poszły za dobrze. Nie zdobyto żadnego trofeum. Zawodnicy, którzy dołączają teraz do Barçy będą musieli starać się to zmienić".
"Wygrywanie jest rezultatem ciężkiej pracy i poświęcenia. Mam nadzieję, że nowo przybyli gracze dadzą z siebie wszystko. Musimy stworzyć silną drużynę ze zwycięską mentalnością".
Chociaż Alves jest dumny z faktu, iż stał się najnowszym nabytkiem Barcelony, abstrahuje od porównań do Roberto Carlosa. "Porównania wśród piłkarzy nie są dobre, gdyż przypięcie komuś etykiety może kreować oczekiwania wobec tej osoby. Roberto Carlos jest punktem odniesienia dla wszystkich Brazylijczyków, ale ja chcę mieć własną tożsamość i osobowość" zakończył.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)