Barça negocjuje z Arsenalem
Bez większego pośpiechu, lecz nieustannie, Barça prowadzi rozmowy z Arsenalem Londyn w sprawie Emmanuela Adebayora i Aleksandra Hleba.
Katalończycy uważnie obserwują rynek transferowy. Jednym z priorytetów Pepa Guardioli i Txikiego Begiristaina jest zakontraktowanie napastnika, który miałby zastąpić, mającego oferty z Milanu i Chelsea, Samuela Eto'o. Obecnie trudno o dobrego zawodnika, ponieważ czołowe europejskie kluby łatwo nie pozbywają się swych gwiazd, a jeśli już, to trudno w tych przypadkach o rozsądną cenę.
Lyon odmówił rozmów o Benzemie, jeśli oferta będzie mniejsza niż 50 mln euro, a Manchester United zażądał ponad 100 mln od Realu Madryt za Cristiano Ronaldo. Zlatan Ibrahimovic dostał zaś propozycję nowego kontraktu, a do poważniejszych rozmów nie doszło, mówiło się jedynie o zainteresowaniu Barçy. Drogba z kolei nie rusza się na razie z Chelsea, gdyż ta nie jest w pełni zdecydowana na jego sprzedaż, mimo że chętnych do zakontraktowania piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej nie brakuje.
Przedstawiciele FC Barcelona po rozmowach z wieloma klubami, piłkarzami lub ich agentami, mają zamiar dołożyć wszelkich starań, aby zaklepać sobie usługi dwóch piłkarzy Arsenalu, Adebayora i Hleba. Z początku Arsene Wenger nie chciał słyszeć o odejściu swojego najlepszego napastnika, lecz potem klub stwierdził, że gdy nadejdzie bardzo atrakcyjna oferta, na którą przystanie piłkarz, to nie będzie czynić trudności. Barca, jak wiadomo, należy do zespołów, którym się nie odmawia.
Już od tygodnia Barcelona negocjuje z Arsenalem. Najpierw miały miejsce spotkania Marca Ingli z włodarzami Arsenalu w Londynie, potem kontakty odbywały się za pomocą faksu i telefonu. Szanse sprowadzenia Adebayora wzrosły po tych działaniach. Barça może wykorzystać fakt, że mimo umiejętności, jakie posiada Togijczyk (eksperci twierdzą, że jest naturalnym następcą Drogby, biorąc pod uwagę warunki fizyczne i ambicje) jego zarobki są niskie w stosunku do gwiazd zespołu, czy też innych świetnych piłkarzy w wielkich klubach. Piłkarz zarabia 2 mln euro rocznie i ze względów ekonomicznych przeprowadzka do Katalonii mogłaby być interesująca. Obecnie Adebayor znajduje się w centrum zainteresowania klubu, jeśli chodzi o napastników. Barça nie wyklucza innych opcji, lecz wygląda na to, że nie odpuści i będzie się starała poprowadzić tą sprawę do końca. Rozmowy z Arsenalem trwają.
Innym piłkarzem, o którym także Barça negocjuje z angielskim klubem jest Aleksander Hleb. Białorusin siedzi w głowie Txikiego od ponad pół roku, kiedy nawet nie było wiadomo, że Pep Guardiola zostanie nowym szkoleniowcem zespołu. Barça chciała zamknąć jego transfer wcześniej, lecz negocjacje stanęły w miejscu przy ustalaniu kwoty odstępnego. Hleb byłby bardzo ciekawym wzmocnieniem, dającym wiele opcji trenerowi. Arsenal ma oferty za niego z Bayernu oraz z Włoch, więc liczy na większe pieniądze z tytułu jego sprzedaży. Wiadomo już, że Begiristain dogadał się z reprezentantem Hleba i teraz pozostaje czekać na zgodę klubu.
[źródło: Sport]
Katalończycy uważnie obserwują rynek transferowy. Jednym z priorytetów Pepa Guardioli i Txikiego Begiristaina jest zakontraktowanie napastnika, który miałby zastąpić, mającego oferty z Milanu i Chelsea, Samuela Eto'o. Obecnie trudno o dobrego zawodnika, ponieważ czołowe europejskie kluby łatwo nie pozbywają się swych gwiazd, a jeśli już, to trudno w tych przypadkach o rozsądną cenę.
Lyon odmówił rozmów o Benzemie, jeśli oferta będzie mniejsza niż 50 mln euro, a Manchester United zażądał ponad 100 mln od Realu Madryt za Cristiano Ronaldo. Zlatan Ibrahimovic dostał zaś propozycję nowego kontraktu, a do poważniejszych rozmów nie doszło, mówiło się jedynie o zainteresowaniu Barçy. Drogba z kolei nie rusza się na razie z Chelsea, gdyż ta nie jest w pełni zdecydowana na jego sprzedaż, mimo że chętnych do zakontraktowania piłkarza z Wybrzeża Kości Słoniowej nie brakuje.
Przedstawiciele FC Barcelona po rozmowach z wieloma klubami, piłkarzami lub ich agentami, mają zamiar dołożyć wszelkich starań, aby zaklepać sobie usługi dwóch piłkarzy Arsenalu, Adebayora i Hleba. Z początku Arsene Wenger nie chciał słyszeć o odejściu swojego najlepszego napastnika, lecz potem klub stwierdził, że gdy nadejdzie bardzo atrakcyjna oferta, na którą przystanie piłkarz, to nie będzie czynić trudności. Barca, jak wiadomo, należy do zespołów, którym się nie odmawia.
Już od tygodnia Barcelona negocjuje z Arsenalem. Najpierw miały miejsce spotkania Marca Ingli z włodarzami Arsenalu w Londynie, potem kontakty odbywały się za pomocą faksu i telefonu. Szanse sprowadzenia Adebayora wzrosły po tych działaniach. Barça może wykorzystać fakt, że mimo umiejętności, jakie posiada Togijczyk (eksperci twierdzą, że jest naturalnym następcą Drogby, biorąc pod uwagę warunki fizyczne i ambicje) jego zarobki są niskie w stosunku do gwiazd zespołu, czy też innych świetnych piłkarzy w wielkich klubach. Piłkarz zarabia 2 mln euro rocznie i ze względów ekonomicznych przeprowadzka do Katalonii mogłaby być interesująca. Obecnie Adebayor znajduje się w centrum zainteresowania klubu, jeśli chodzi o napastników. Barça nie wyklucza innych opcji, lecz wygląda na to, że nie odpuści i będzie się starała poprowadzić tą sprawę do końca. Rozmowy z Arsenalem trwają.
Innym piłkarzem, o którym także Barça negocjuje z angielskim klubem jest Aleksander Hleb. Białorusin siedzi w głowie Txikiego od ponad pół roku, kiedy nawet nie było wiadomo, że Pep Guardiola zostanie nowym szkoleniowcem zespołu. Barça chciała zamknąć jego transfer wcześniej, lecz negocjacje stanęły w miejscu przy ustalaniu kwoty odstępnego. Hleb byłby bardzo ciekawym wzmocnieniem, dającym wiele opcji trenerowi. Arsenal ma oferty za niego z Bayernu oraz z Włoch, więc liczy na większe pieniądze z tytułu jego sprzedaży. Wiadomo już, że Begiristain dogadał się z reprezentantem Hleba i teraz pozostaje czekać na zgodę klubu.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)