Soriano: Real działa nierozsądnie
Ferran Soriano skrytykował Real Madryt, twierdząc, iż traci on zdrowy rozsądek, chcąc ściągnąć Cristiano Ronaldo za astronomiczną kwotę w wysokości 90 milionów euro. Wiceprezydent ds. ekonomicznych Barcelony ujawnił, że kataloński klub nigdy nie wyda tak wielkich pieniędzy na jednego gracza, ponieważ wykracza to poza obręb rzeczy możliwych do zaakceptowania.
Podczas gdy Real wciąż walczy o zakontraktowanie portugalskiej gwiazdy, Soriano dał do zrozumienia, że przystąpienie Barçy do negocjacji byłoby nierozsądnym posunięciem. "Nie mamy ograniczeń finansowych, ale musimy podejmować rozsądne decyzje", tłumaczył. "To jest przykład braku rozwagi, Barça nigdy by tak nie postąpiła".
Soriano ujawnił, że członkowie zarządu Barçy odbyli spotkania z przedstawicielami innych klubów, podczas których dyskutowano o przyszłości Ronaldinho, Deco i Samuela Eto'o. Możliwe, że już wkrótce uda się osiągnąć porozumienie. "Rozmowy są zaawansowane, przebiegają bardzo dobrze", relacjonował.
Na koniec człowiek odpowiedzialny w Barcelonie za pieniądze przyznał, że klub prowadzony jest w oparciu o aspekty sportowe, nie marketingowe, a co za tym idzie sprzedaż klubowych towarów nie jest priorytetem. "Nie martwimy się o to czy sprzedamy określoną ilość koszulek, czy nie", zakończył.
[źródło: Goal.com]
Podczas gdy Real wciąż walczy o zakontraktowanie portugalskiej gwiazdy, Soriano dał do zrozumienia, że przystąpienie Barçy do negocjacji byłoby nierozsądnym posunięciem. "Nie mamy ograniczeń finansowych, ale musimy podejmować rozsądne decyzje", tłumaczył. "To jest przykład braku rozwagi, Barça nigdy by tak nie postąpiła".
Soriano ujawnił, że członkowie zarządu Barçy odbyli spotkania z przedstawicielami innych klubów, podczas których dyskutowano o przyszłości Ronaldinho, Deco i Samuela Eto'o. Możliwe, że już wkrótce uda się osiągnąć porozumienie. "Rozmowy są zaawansowane, przebiegają bardzo dobrze", relacjonował.
Na koniec człowiek odpowiedzialny w Barcelonie za pieniądze przyznał, że klub prowadzony jest w oparciu o aspekty sportowe, nie marketingowe, a co za tym idzie sprzedaż klubowych towarów nie jest priorytetem. "Nie martwimy się o to czy sprzedamy określoną ilość koszulek, czy nie", zakończył.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)