Na razie bez reaktywacji Barçy C
Kilka dni temu José Ramón Alexanko, szef sekcji piłkarskiej Blaugrany, powitał nowego szkoleniowca zespołu rezerw Luisa Enrique i powiedział, co zadecydowało o podjęciu takiej a nie innej decyzji: "Chcę wyjaśnić, że Guardiola miał podpisany z nami dwuletni kontrakt, a dobra postawa zespołu rezerw Pepa poprowadziła go do pierwszej drużyny. Od pierwszej chwili myśleliśmy o Luisie Enrique, ponieważ podobał nam się sposób jego dowodzenia, wprowadzania porządku i radzenia sobie z zespołem, kiedy był zawodnikiem. Zawsze uważaliśmy, iż może być on dobrym trenerem. To prawda, że nie ma żadnego doświadczenia, ale jest młody i odważny. Rozmowy były nieco przydługie, ponieważ miał także inne oferty posady trenera."
Alexanko ogłosił także, że klub nie planuje reaktywacji Barçy C, która po powstaniu wakatu spowodowanego awansem rezerw do Segunda B mogłaby występować w Tercera Division. "Nie przyglądamy się możliwości reaktywacji Barçy C", stwierdził.
Szef sekcji piłkarskiej zaznaczył jednak, że nie wyklucza możliwości powstania trzeciej drużyny w przyszłości, ponieważ nadal jest wiele czynników związanych z taką inicjatywą: "Rozmawiamy o możliwości stworzenia ligi zespołów rezerw, ale celem jest sezon 2009-10. Jeszcze jest wcześnie by cokolwiek powiedzieć, ale przedstawiliśmy nasze warunki konieczne by przystąpić do tej inicjatywy", zaznaczył Alexanko.
[źródło: Sport]
Alexanko ogłosił także, że klub nie planuje reaktywacji Barçy C, która po powstaniu wakatu spowodowanego awansem rezerw do Segunda B mogłaby występować w Tercera Division. "Nie przyglądamy się możliwości reaktywacji Barçy C", stwierdził.
Szef sekcji piłkarskiej zaznaczył jednak, że nie wyklucza możliwości powstania trzeciej drużyny w przyszłości, ponieważ nadal jest wiele czynników związanych z taką inicjatywą: "Rozmawiamy o możliwości stworzenia ligi zespołów rezerw, ale celem jest sezon 2009-10. Jeszcze jest wcześnie by cokolwiek powiedzieć, ale przedstawiliśmy nasze warunki konieczne by przystąpić do tej inicjatywy", zaznaczył Alexanko.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)