Tito Vilanova, prawa ręka Guardioli

Barcman

23 czerwca 2008, 15:26

Brak komentarzy
Tito Vilanova będzie kontynuował pracę jako asystent Josepa Guardioli. Po wywalczeniu z Barçą B awansu do trzeciej ligi obaj panowie rozpoczną pracę z pierwszym zespołem FC Barcelona. Pep jest szefem i to do niego należy ostatnie słowo. Z kolei Tito Vilanova, wielki student futbolu również odegra kluczową rolę i będzie idealnym partnerem Guardioli. Łączy ich wielka pasja do sportu i dążenie do perfekcji.

Podziękowania dla zastępcy

Zaledwie kilka godzin po awansie rezerw Barcelony do Segunda B Division, podczas uroczystego obiadu na Camp Nou, Guardiola chwalił pracę jaką wykonali zawodnicy Barçy B. Z kolei Vilanova otrzymał specjalne podziękowania od szkoleniowca z Santpedor: "Dziękuję Ci Tito za to, że latem odrzuciłeś wszelkie oferty pracy tylko po to by pomagać mi w prowadzeniu zespołu rezerw". Pep przypomniał, że Vilanova jeszcze rok temu pełnił funkcję dyrektora sportowego w Terrasie (zespół grający na co dzień w Segunda B Division) i chociaż otrzymał ofertę z tego klubu, zdecydował się pozostać z rezerwami "Dumy Katalonii".

Klucz do sukcesu leży w transferach

Doświadczenie Vilanovy w tym aspekcie miało ogromne znaczenie. To on dokonał właściwych wyborów w momencie, gdy zaczęto myśleć o wzmocnieniach. Jego obszerna znajomość Segunda A i B oraz Tercera Division okazała się decydująca w sprowadzeniu nowych zawodników na Miniestadi. Guardiola mógł spokojnie zaakceptować ofertę pracy w zespole rezerw, gdyż miał u boku doświadczonego trenera, który był gotowy we wszystkim mu pomóc.

Powrót bez zastanowienia

Vilanova przyznał, że na początku sezonu, Guardioli brakowało doświadczenia. Po chwili dodał jednak, że "Pep był już trenerem w czasach kiedy występował jeszcze jako piłkarz". Tito wierzył w umiejętności Guardioli. Nie zastanawiał się dwa razy tylko od razu przyjął propozycję pracy na Miniestadi: "W sezonie 2002/2003 miałem okazję trenować drużyny młodzieżowe FC Barcelona. Pracowałem z takimi zawodnikami jak Messi, Pique, Cesc czy Vazquez, więc naprawdę czekałem na tę chwilę".

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze