Po rozegraniu dwóch meczów eliminacji Mistrzostw Świata z Paragwajem (0:2) i Argentyną (0:0), Daniel Alves cieszy się już pierwszymi dniami wakacji w swojej ojczyźnie. Brazylijczyk, który kontrakt z Barceloną podpisze w przyszłym tygodniu, podkreślił że czekają go "nowe doświadczenia" i że ma nadzieję, iż "wszystko ułoży się podobnie jak w Sevilli", dzięki czemu na Camp Nou będzie dobrze wykonywał swoją pracę.
"Nie było lepszego rozwiązania niż opuścić Sevillę po 5,5 roku spędzonych na Sanchez Pizjuan. Ten czas oceniam pozytywnie, wierzę że podobnie będzie w Barcelonie", dodał obrońca, który ma już na koncie dwa zwycięstwa w Pucharze UEFA, Puchar Króla, Superpuchar Hiszpanii oraz Superpuchar Europy.
"To co dzieje się w tej chwili jest spełnieniem marzeń, zawsze marzyłem bowiem o grze w wielkim europejskim klubie. Nie to, że Sevilla nie jest takowym, lecz transfer do Barçy to ważny krok w mojej karierze. W nowym klubie chcę powtórzyć dobre występy jakie notowałem w Andaluzji", kontynuował.
"Celem odnowy jaka następuje w Barcelonie jest zmiana aktualnej sytuacji. Zarząd inwestuje, aby przebudować zespół, który w ostatnich dwóch sezonach nic nie wygrał. Mam nadzieję, że moja dobra postawa okaże się pomocna i przyniesie tytuły", zakończył.
[źródło: Mundo Deportivo]
Alves: Nie było lepszego momentu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)