Barça wraca do zainteresowania Silvą
Barcelona wraca do zainteresowania Davidem Silvą, który od dawna znajduje się na liście życzeń Txikiego Begiristaina. Zawodnik Valencii jest opcją na lewą, ale także i na prawą stronę ataku Barçy i nie jest tajemnicą, że jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2008 Katalończycy szykowali sobie grunt, by wkrótce móc sięgnąć po nowego mistrza Europy.
Trudności jakie czynił Zenit jeśli chodzi o transfer Arszawina zdeterminowały Barcelonę do działań mających na celu zakontraktowanie utalentowanego 22-latka, przed którym rysuje się wielka piłkarska kariera. Ponowny zwrot w kierunku Silvy nastąpił w ostatnich dniach.
Doniesienia mówią, iż do Walencji przybył wczoraj biznesmen Juan Villalonga, były prezes Telefoniki, z którym porozumienie osiągnął największy udziałowiec klubu, Juan Soler. Villanoga ma od tej pory zarządzać klubem niemal na każdej płaszczyźnie, co może być pierwszą oznaką, iż Valencia nie będzie mogła uniknąć sprzedaży swojego skrzydłowego.
Po bardzo słabym sezonie, "Nietoperzom" zajrzało w oczy widmo bankructwa, dlatego pierwszym etapem poprawy sytuacji ekonomicznej ma być sprzedaż dwóch największych gwiazd zespołu - Davida Villi i Silvy. Lewantyński klub pilnie potrzebuje gotówki, aby móc uspokoić sytuację ekonomiczną i przebudować drużynę, którą objął Unai Emery.
Ale myli się ten kto myśli, że Valencia odda swoją gwiazdę "za pół ceny". Zdając sobie sprawę z wartości i potencjału Silvy, ze strony działaczy klubu można spodziewać się twardych negocjacji i wysokich żądań finansowych.
Jeśli Silva ostatecznie trafi na Camp Nou, ponownie będzie mu dane grać u boku Xaviego i Iniesty, z którymi doskonale rozumiał się podczas Euro 2008. Silva imponuje techniką, wizją gry i wszechstronnością. Podczas Mistrzostw Europy udowodnił, że może grać na każdej pozycji w ataku.
Niekorzystna sytuacja finansowa Valencii, otwiera przed Barçą ogromną szansę na sprowadzenie jednego z najbardziej obiecujących i utytułowanych już hiszpańskich piłkarzy. Przed Txikim trudne zadanie, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że transfer Silvy jest teraz możliwy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
[źródło: Sport]
Trudności jakie czynił Zenit jeśli chodzi o transfer Arszawina zdeterminowały Barcelonę do działań mających na celu zakontraktowanie utalentowanego 22-latka, przed którym rysuje się wielka piłkarska kariera. Ponowny zwrot w kierunku Silvy nastąpił w ostatnich dniach.
Doniesienia mówią, iż do Walencji przybył wczoraj biznesmen Juan Villalonga, były prezes Telefoniki, z którym porozumienie osiągnął największy udziałowiec klubu, Juan Soler. Villanoga ma od tej pory zarządzać klubem niemal na każdej płaszczyźnie, co może być pierwszą oznaką, iż Valencia nie będzie mogła uniknąć sprzedaży swojego skrzydłowego.
Po bardzo słabym sezonie, "Nietoperzom" zajrzało w oczy widmo bankructwa, dlatego pierwszym etapem poprawy sytuacji ekonomicznej ma być sprzedaż dwóch największych gwiazd zespołu - Davida Villi i Silvy. Lewantyński klub pilnie potrzebuje gotówki, aby móc uspokoić sytuację ekonomiczną i przebudować drużynę, którą objął Unai Emery.
Ale myli się ten kto myśli, że Valencia odda swoją gwiazdę "za pół ceny". Zdając sobie sprawę z wartości i potencjału Silvy, ze strony działaczy klubu można spodziewać się twardych negocjacji i wysokich żądań finansowych.
Jeśli Silva ostatecznie trafi na Camp Nou, ponownie będzie mu dane grać u boku Xaviego i Iniesty, z którymi doskonale rozumiał się podczas Euro 2008. Silva imponuje techniką, wizją gry i wszechstronnością. Podczas Mistrzostw Europy udowodnił, że może grać na każdej pozycji w ataku.
Niekorzystna sytuacja finansowa Valencii, otwiera przed Barçą ogromną szansę na sprowadzenie jednego z najbardziej obiecujących i utytułowanych już hiszpańskich piłkarzy. Przed Txikim trudne zadanie, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że transfer Silvy jest teraz możliwy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)