Sylvinho: Nie my musimy rozwiązać kwestię Eto'o
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej zorganizowanej w Saint Andrews nie chciał mówić na temat sytuacji Samuela Eto'o. Brazylijczyk rozumie, że kwestia jego transferu lub pozostania na Camp Nou musi zostać rozwiązana między klubem i samym piłkarzem.
"Jesteśmy profesjonalistami, nie w naszych rękach leży rozwiązanie tego problemu. Tego musi dokonać klub i sam Eto'o. W szatni Kameruńczyk jest moim przyjacielem, moim bratem, dlatego go wspieramy. Reszta leży jednak w rękach klubu", stwierdził.
Sylvinho zapytany został o metody pracy Pepa Guardioli i poranny trening jaki przed 8 rano zorganizował dziś zespołowi nowy szkoleniowiec. "Kiedy grałem w Corinthians, podczas pre-sezonu odbywaliśmy trzy sesje treningowe w ciągu dnia, z których pierwsza rozpoczynała się o 7 rano", odpowiedział uznając ten fakt za nic nowego.
Brazylijski obrońca ma nadzieję na udany sezon Barcelony, znacznie lepszy niż poprzedni, który okazał się rozczarowujący.
[źródło: Sport]
"Jesteśmy profesjonalistami, nie w naszych rękach leży rozwiązanie tego problemu. Tego musi dokonać klub i sam Eto'o. W szatni Kameruńczyk jest moim przyjacielem, moim bratem, dlatego go wspieramy. Reszta leży jednak w rękach klubu", stwierdził.
Sylvinho zapytany został o metody pracy Pepa Guardioli i poranny trening jaki przed 8 rano zorganizował dziś zespołowi nowy szkoleniowiec. "Kiedy grałem w Corinthians, podczas pre-sezonu odbywaliśmy trzy sesje treningowe w ciągu dnia, z których pierwsza rozpoczynała się o 7 rano", odpowiedział uznając ten fakt za nic nowego.
Brazylijski obrońca ma nadzieję na udany sezon Barcelony, znacznie lepszy niż poprzedni, który okazał się rozczarowujący.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)