Eto'o - coraz bliżej pozostania w klubie
Jeśli nie nastąpi jakiś nagły zwrot akcji Eto'o pozostanie piłkarzem Barcelony. Coraz mniej aktualne stają się słowa, które Pep wypowiedział podczas swojej prezentacji jako trenera Azulgrany. Szkoleniowiec z Santpedor stwierdził wówczas, że w swojej drużynie nie widzi miejsca dla Deco, Ronaldinho i Eto'o. Było jasne, że tych trzech zawodników wypełniło już swoją misję w klubie i dlatego powinno się ich sprzedać. Pierwsi dwaj zamienili Barcelonę odpowiednio na Chelsea i Milan, ale sprawa Eto'o pozostała nierozstrzygnięta. Pomimo, że sytuacja Kameruńczyka nie uległa zmianie, że nie udało się dokonać jego transferu do innej drużyny, Samuel Eto'o stosuje się do zasad dyscypliny panujących w obecnej Barçy.
Koledzy bronią zawodnika, prezydent klubu stwierdza, że można odstąpić od decyzji sprzedaży, a piłka znajduje się teraz po stronie sztabu szkoleniowego. Na dzień dzisiejszy nie wydaje się by Kameruńczyk miał opuścić Camp Nou.
Poza dobrą predyspozycją i właściwym zachowaniem podczas podróży do Szkocji oraz USA Eto'o stara się naprawić zaistniała sytuację. Pep twierdzi, że cieszą go występy Kameruńczyka, a cała sprawa musi znaleźć rozwiązanie przed końcem sierpnia.
Trzeba ponadto pamiętać, że Eto'o bardzo często trafia do siatki rywala. Klub nie otrzymał żadnych dobrych ofert za napastnika tej klasy, który z całego serca chce kontynuować swoją przygodę w Barcelonie. Żadna drużyna nie chce, aby Samuel nosił jej barwy, ponieważ nikogo nie stać na wypłacanie mu niezwykle wysokiej pensji, jaką sobie zażyczył.
Z tego powodu Barça może zostać zmuszona do zatrzymania Eto'o. Kandydaci, którzy mieli zająć jego miejsce z różnych powodów nie zasilą szeregów Dumy Katalonii. Blaugrana nie może pozwolić sobie na pozostawienie wyłącznie Henry'ego i Bojana - sezon jest zbyt długi, a do rozegrania zbyt wiele spotkań.
Drużyna gra dziś w nocy swój drugi mecz w USA, a jutro wraca do Barcelony bez żadnych wyraźnych zmian w składzie. Zbliżające się mecze kwalifikacyjne Ligi Mistrzów także nie sprzyjają eksperymentom i mąceniu spokojnej wody, ponieważ Samuel Eto'o może odegrać w nich znaczącą rolę.
[źródło: Sport]
Koledzy bronią zawodnika, prezydent klubu stwierdza, że można odstąpić od decyzji sprzedaży, a piłka znajduje się teraz po stronie sztabu szkoleniowego. Na dzień dzisiejszy nie wydaje się by Kameruńczyk miał opuścić Camp Nou.
Poza dobrą predyspozycją i właściwym zachowaniem podczas podróży do Szkocji oraz USA Eto'o stara się naprawić zaistniała sytuację. Pep twierdzi, że cieszą go występy Kameruńczyka, a cała sprawa musi znaleźć rozwiązanie przed końcem sierpnia.
Trzeba ponadto pamiętać, że Eto'o bardzo często trafia do siatki rywala. Klub nie otrzymał żadnych dobrych ofert za napastnika tej klasy, który z całego serca chce kontynuować swoją przygodę w Barcelonie. Żadna drużyna nie chce, aby Samuel nosił jej barwy, ponieważ nikogo nie stać na wypłacanie mu niezwykle wysokiej pensji, jaką sobie zażyczył.
Z tego powodu Barça może zostać zmuszona do zatrzymania Eto'o. Kandydaci, którzy mieli zająć jego miejsce z różnych powodów nie zasilą szeregów Dumy Katalonii. Blaugrana nie może pozwolić sobie na pozostawienie wyłącznie Henry'ego i Bojana - sezon jest zbyt długi, a do rozegrania zbyt wiele spotkań.
Drużyna gra dziś w nocy swój drugi mecz w USA, a jutro wraca do Barcelony bez żadnych wyraźnych zmian w składzie. Zbliżające się mecze kwalifikacyjne Ligi Mistrzów także nie sprzyjają eksperymentom i mąceniu spokojnej wody, ponieważ Samuel Eto'o może odegrać w nich znaczącą rolę.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (36)