Henry nie imponuje skutecznością
Patrząc przez pryzmat poczynań w presezonie, Thierry Henry nie wywalczył sobie w drużynie Barcelony miejsca w wyjściowym składzie. O ile gołym okiem widać, że forma zespołu rośnie i gra uległa znacznej poprawie, o tyle dyspozycja Francuza pozostała na tym samym poziomie, na jakim znajdowała się kilka miesięcy temu. To dla Barçy niezbyt dobra informacja.
Henry cieszył się pełnym zaufaniem Guardioli we wszystkich letnich sparingach Barçy. Mimo że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o słabych występach byłego napastnika Arsenalu, trudno uwierzyć, że w ciągu 4 dni jakie zostały do meczu z Wisłą, nastąpi nagła eksplozja jego umiejętności.
W pięciu spotkaniach towarzyskich, jakie Barça rozegrała w lipcu i sierpniu, Henry do siatki rywali trafił tylko raz, w pojedynku z Dundee. Jego średnia - gol co 195 minut - daleka jest od skuteczności jaką imponowali Messi i Eto'o. Argentyńczyk, strzelec czterech bramek, trafiał do bramki co 40 minut, a Kameruńczyk (5 trafień) co 32.
Nie najlepsza skuteczność Francuza, zwłaszcza w kontekście dwumeczu z Wisłą, zmusiła sztab techniczny do ponownego przemyślenia kwestii odejścia Samuela. Nie można oczywiście zapominać, iż w ostatnich pojedynkach Thierry ustawiany był na skrzydle (jak za czasów Rijkaarda), jednak z drugiej strony w Szkocji zawsze występował w roli środkowego napastnika.
[źródło: Mundo Deportivo]
Henry cieszył się pełnym zaufaniem Guardioli we wszystkich letnich sparingach Barçy. Mimo że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o słabych występach byłego napastnika Arsenalu, trudno uwierzyć, że w ciągu 4 dni jakie zostały do meczu z Wisłą, nastąpi nagła eksplozja jego umiejętności.
W pięciu spotkaniach towarzyskich, jakie Barça rozegrała w lipcu i sierpniu, Henry do siatki rywali trafił tylko raz, w pojedynku z Dundee. Jego średnia - gol co 195 minut - daleka jest od skuteczności jaką imponowali Messi i Eto'o. Argentyńczyk, strzelec czterech bramek, trafiał do bramki co 40 minut, a Kameruńczyk (5 trafień) co 32.
Nie najlepsza skuteczność Francuza, zwłaszcza w kontekście dwumeczu z Wisłą, zmusiła sztab techniczny do ponownego przemyślenia kwestii odejścia Samuela. Nie można oczywiście zapominać, iż w ostatnich pojedynkach Thierry ustawiany był na skrzydle (jak za czasów Rijkaarda), jednak z drugiej strony w Szkocji zawsze występował w roli środkowego napastnika.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (60)