Przed meczem z Barceloną sypie się obrona Wisły
- Wybaczcie nam styl, ale dla nas liczyło się tylko zwycięstwo z Polonią - podkreślał po meczu Maciej Skorża, trener Wisły. Krakowianie wygraną nad bytomianami okupili dwiema groźnymi kontuzjami.
Wątła kadra Wisły trafiła na kolejny problem. Po sobotnim meczu do kontuzjowanego Arkadiusza Głowackiego (będzie pauzował jeszcze trzy tygodnie) dołączyło dwóch kolejnych obrońców. Piotr Brożek pod koniec pierwszej połowy zaczął kuleć i najprawdopodobniej naderwał mięsień dwugłowy. Jeśli ta diagnoza się potwierdzi, to lewy defensor nie zagra przeciwko Barcelonie.
To samo może czekać Clebera. - Po meczu widziałem jak leży na stole u masażysty. Przy interwencji niefortunnie upadł i podejrzewamy złamanie ręki - kręcił głową Skorża. - Liczę, że te hiobowe wieści się nie potwierdzą i do środy uda się chociaż jednego z nich postawić na nogi.
W tej sytuacji jedyną dobrą informacją dla szkoleniowca była inauguracyjne wygrana z Polonią. Wisła wygrała z bytomianami 1:0.
[źródło: Sport.pl]
Wątła kadra Wisły trafiła na kolejny problem. Po sobotnim meczu do kontuzjowanego Arkadiusza Głowackiego (będzie pauzował jeszcze trzy tygodnie) dołączyło dwóch kolejnych obrońców. Piotr Brożek pod koniec pierwszej połowy zaczął kuleć i najprawdopodobniej naderwał mięsień dwugłowy. Jeśli ta diagnoza się potwierdzi, to lewy defensor nie zagra przeciwko Barcelonie.
To samo może czekać Clebera. - Po meczu widziałem jak leży na stole u masażysty. Przy interwencji niefortunnie upadł i podejrzewamy złamanie ręki - kręcił głową Skorża. - Liczę, że te hiobowe wieści się nie potwierdzą i do środy uda się chociaż jednego z nich postawić na nogi.
W tej sytuacji jedyną dobrą informacją dla szkoleniowca była inauguracyjne wygrana z Polonią. Wisła wygrała z bytomianami 1:0.
[źródło: Sport.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (39)