Pique: Nie żałuję, że odszedłem z Barcelony
Defensor Barcelony, Gerard Piqué twierdzi, że po czasie spędzonym w Manchesterze United powrócił do swojego macierzystego klubu jako bardziej doświadczony zawodnik.
Po czterech, raczej spokojnych, sezonach w drużynie Czerwonych Diabłów, obrońca powrócił do klubu, w którym spędził swoje chłopięce lata. Pomimo małej liczby występów w zespole giganta Premiership, 21-latek jest przekonany, iż nauczył się tam wystarczająco dużo, by podjąć wyzwanie, jakim jest gra w ekipie Guardioli.
W wywiadzie udzielonym dziennikowi "Sport" Piqué wyjaśnia, dlaczego jako nastolatek musiał opuścić Camp Nou. "Nie żałuję tego, że opuściłem Barcelonę. Szereg okoliczności skłonił mnie do podjęcia takiej decyzji. Tak naprawdę nie jest to coś, o czym lubię rozmawiać. Nikt nie może odebrać mi doświadczenia, które zdobyłem grając w Anglii".
Zapytany, czy po opuszczeniu katalońskiej ziemi przyszło mu kiedyś do głowy, że powróci do Barcelony, odpowiedział: "Było dla mnie rzeczą oczywistą, że kiedy wyjeżdżałem, nie myślałem o dniu, w którym zamierzam powrócić. Wiedziałem, że ryzykuję, ale musiałem stawić czoła przeznaczeniu".
Nominalny środkowy obrońca, mogący grać także na prawej stronie, wyjaśnił następnie dlaczego wybrał Manchester oraz opisał swoje przeżycia z Old Trafford. "United we mnie uwierzyło. Dla 17 - latka gra z najlepszymi w Europie była marzeniem. Wyrobiona tam filozofia i sportowy duch pozostaną mi na zawsze".
"Nie grałem zbyt dużo, ponieważ na mojej pozycji byli jedni z najlepszych obrońców na świecie: Ferdinand i Vidić. Ale teraz mam już więcej doświadczenie. Jestem podekscytowany, że mam możliwość rywalizować o miejsce w składzie z Puyolem i Márquezem", emocjonował się.
Krążyły pogłoski, że Blaugrana musiała wyłożyć na stół okrągłe 6 milionów funtów (7,5 mln euro), by wykupić mierzącego 1,93m obrońcę, który w 2004 roku odszedł do zespołu Czerwonych Diabłów za darmo. Mimo iż w drużynie sir Alexa Fergusona wystąpił zaledwie 12 razy, zdołał strzelić 2 gole.
[źródło: Goal.com]
Po czterech, raczej spokojnych, sezonach w drużynie Czerwonych Diabłów, obrońca powrócił do klubu, w którym spędził swoje chłopięce lata. Pomimo małej liczby występów w zespole giganta Premiership, 21-latek jest przekonany, iż nauczył się tam wystarczająco dużo, by podjąć wyzwanie, jakim jest gra w ekipie Guardioli.
W wywiadzie udzielonym dziennikowi "Sport" Piqué wyjaśnia, dlaczego jako nastolatek musiał opuścić Camp Nou. "Nie żałuję tego, że opuściłem Barcelonę. Szereg okoliczności skłonił mnie do podjęcia takiej decyzji. Tak naprawdę nie jest to coś, o czym lubię rozmawiać. Nikt nie może odebrać mi doświadczenia, które zdobyłem grając w Anglii".
Zapytany, czy po opuszczeniu katalońskiej ziemi przyszło mu kiedyś do głowy, że powróci do Barcelony, odpowiedział: "Było dla mnie rzeczą oczywistą, że kiedy wyjeżdżałem, nie myślałem o dniu, w którym zamierzam powrócić. Wiedziałem, że ryzykuję, ale musiałem stawić czoła przeznaczeniu".
Nominalny środkowy obrońca, mogący grać także na prawej stronie, wyjaśnił następnie dlaczego wybrał Manchester oraz opisał swoje przeżycia z Old Trafford. "United we mnie uwierzyło. Dla 17 - latka gra z najlepszymi w Europie była marzeniem. Wyrobiona tam filozofia i sportowy duch pozostaną mi na zawsze".
"Nie grałem zbyt dużo, ponieważ na mojej pozycji byli jedni z najlepszych obrońców na świecie: Ferdinand i Vidić. Ale teraz mam już więcej doświadczenie. Jestem podekscytowany, że mam możliwość rywalizować o miejsce w składzie z Puyolem i Márquezem", emocjonował się.
Krążyły pogłoski, że Blaugrana musiała wyłożyć na stół okrągłe 6 milionów funtów (7,5 mln euro), by wykupić mierzącego 1,93m obrońcę, który w 2004 roku odszedł do zespołu Czerwonych Diabłów za darmo. Mimo iż w drużynie sir Alexa Fergusona wystąpił zaledwie 12 razy, zdołał strzelić 2 gole.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)