Valdés: Guardiola mnie nie zaskoczył
Victor Valdés nie ma wątpliwości, iż Pep Guardiola to właściwy człowiek do zastąpienia Franka Rijkaarda. "Mamy nowego trenera i normalne jest to, że stara się on wdrożyć swoją filozofię i swój styl gry. Od samego początku Guardiola ma jasny cel, wie czego od nas oczekuje i to przynosi owoce. Sądzę, że zespół gra bardzo dobrze i zdobędzie to o co walczy", powiedział pierwszy bramkarz Barçy.
"Czy Pep mnie zaskoczył? Nie bardzo. Ci z nas, którzy stąd pochodzą, znali go jako gracza i jako człowieka. Wiedzieli, że lubi wygrywać, że dobrze zna klub i chce, aby Barça grała atrakcyjny i efektywny futbol. To nie jest dla mnie żadne zaskoczeniem", kontynuował.
"Jedną z rzeczy, których trener oczekuje od bramkarzy jest gra bardziej w roli stoperów, tuż za defensywą. Oznacza to, że musimy być skoncentrowani przez pełne 90 minut, więcej niż wcześniej, bowiem w każdym momencie musimy być gotowi na kilkumetrowe wyjście poza pole karne. To powoduje pewne ryzyko, ale sądzę, że jest dobrym rozwiązaniem", komentował.
Padło także kilka słów na temat rywalizacji Valdésa z Jorquerą i Pinto. "Taka rywalizacja sprawia, że nie możesz pozwolić sobie nawet na chwilowy odpoczynek. Jeśli każdy zawodnik pozytywnie odbiera element konkurencji, sądzę że rywalizacja o miejsce w składzie zawsze jest dla zespołu pozytywna", stwierdził.
"Filozofia Pepa? Podstawą jego futbolu jest to, by czerpać z niego radość, ale to wciąż tylko gra. Ale ja zawsze chciałem wygrywać, niezależnie od okoliczności. Nie obchodzi mnie to czy dobrze się bawię, czy też nie. W tym, klubie liczą się zwycięstwa."
"Jeśli chodzi o fanów, są entuzjastycznie nastawieni po tym co zobaczyli w presezonie. Drużyna została wzmocniona i wyniki mówią same za siebie. Ludzie są podekscytowani nowym sezonem i tak jak trener powiedział w dniu prezentacji, naszym zadaniem jest przekonanie do siebie kibiców poprzez zdobywanie trofeów", podsumował.
[źródło: Sport/Goal.com]
"Czy Pep mnie zaskoczył? Nie bardzo. Ci z nas, którzy stąd pochodzą, znali go jako gracza i jako człowieka. Wiedzieli, że lubi wygrywać, że dobrze zna klub i chce, aby Barça grała atrakcyjny i efektywny futbol. To nie jest dla mnie żadne zaskoczeniem", kontynuował.
"Jedną z rzeczy, których trener oczekuje od bramkarzy jest gra bardziej w roli stoperów, tuż za defensywą. Oznacza to, że musimy być skoncentrowani przez pełne 90 minut, więcej niż wcześniej, bowiem w każdym momencie musimy być gotowi na kilkumetrowe wyjście poza pole karne. To powoduje pewne ryzyko, ale sądzę, że jest dobrym rozwiązaniem", komentował.
Padło także kilka słów na temat rywalizacji Valdésa z Jorquerą i Pinto. "Taka rywalizacja sprawia, że nie możesz pozwolić sobie nawet na chwilowy odpoczynek. Jeśli każdy zawodnik pozytywnie odbiera element konkurencji, sądzę że rywalizacja o miejsce w składzie zawsze jest dla zespołu pozytywna", stwierdził.
"Filozofia Pepa? Podstawą jego futbolu jest to, by czerpać z niego radość, ale to wciąż tylko gra. Ale ja zawsze chciałem wygrywać, niezależnie od okoliczności. Nie obchodzi mnie to czy dobrze się bawię, czy też nie. W tym, klubie liczą się zwycięstwa."
"Jeśli chodzi o fanów, są entuzjastycznie nastawieni po tym co zobaczyli w presezonie. Drużyna została wzmocniona i wyniki mówią same za siebie. Ludzie są podekscytowani nowym sezonem i tak jak trener powiedział w dniu prezentacji, naszym zadaniem jest przekonanie do siebie kibiców poprzez zdobywanie trofeów", podsumował.
[źródło: Sport/Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (27)