Janas: Typuję zwycięstwo Wisły
Ryzyko przed Barceloną Wiśle się nie opłaciło. Dwa tygodnie temu były kłopoty z obroną, teraz przyszedł czas na pomoc. Na rewanż z FC Barcelona krakowianie zostali bez defensywnego pomocnika.
- Typuję skromne zwycięstwo Wisły - zaskoczył Paweł Janas, który grał w ćwierćfinale LM z Legią, a w piątek przegrał w Krakowie jako trener GKS Bełchatów. Szczupła kadra i brak transferów coraz mocniej doskwierają mistrzom Polski. Kilkanaście dni temu trener Maciej Skorża martwił się, jak załatać dziurę w środku obrony po kontuzji Arkadiusza Głowackiego, ale tym razem czeka go zdecydowanie trudniejsze zadanie.
W poprzedniej kolejce, w meczu z Polonią Warszawa, mięsień przywodziciela uda naciągnął Radosław Sobolewski. Pomocnik miał pauzować kilkanaście dni, ale niespodziewanie przeciwko GKS-owi. - Zgłosił, że jest gotowy - oznajmił trener Skorża.
Jednak już w 25. min Sobolewski upadł na murawę, chwycił się za udo i pokazał, że konieczna jest zmiana (wszedł ofensywny pomocnik Tomász Jirsák). - Radkowi odnowiła się kontuzja. Zaryzykowaliśmy, a teraz będziemy toczyć wyścig z czasem, by postawić go na nogi - żałował Skorża.
Stawka jest spora, bo przeciwko Barcelonie nie zagra też drugi i ostatni w kadrze defensywny pomocnik Wisły Mauro Cantoro (pauzuje za żółte kartki). W tej sytuacji szkoleniowiec Wisły może przesunąć do drugiej linii Juniora Diaza. Tyle tylko że Kostarykanin do tej pory zastępował w obronie Arkadiusza Głowackiego.
Kapitan Wisły wyleczył już naciągnięte więzadła, ale dopiero tydzień temu rozpoczął treningi i w piątkowym meczu ligowym nie było go nawet na ławce. - Nie wiem, czy będę gotowy na Barcelonę. Nie robię sobie nadziei, ale wszystko może się zdarzyć - wyjaśniał obrońca Wisły.
W meczu z GKS Skorża nie miał nawet okazji przetestować alternatywnego ustawienia na Barcelonę. Diaz nie zagrał, bo raptem kilka godzin przed meczem wrócił do Polski z meczu reprezentacji Kostaryki. Za to Marcin Baszczyński, prawy obrońca, opuścił przedmeczowe zgrupowanie z powodu śmierci ojca.
[źródło: Sport.pl]
- Typuję skromne zwycięstwo Wisły - zaskoczył Paweł Janas, który grał w ćwierćfinale LM z Legią, a w piątek przegrał w Krakowie jako trener GKS Bełchatów. Szczupła kadra i brak transferów coraz mocniej doskwierają mistrzom Polski. Kilkanaście dni temu trener Maciej Skorża martwił się, jak załatać dziurę w środku obrony po kontuzji Arkadiusza Głowackiego, ale tym razem czeka go zdecydowanie trudniejsze zadanie.
W poprzedniej kolejce, w meczu z Polonią Warszawa, mięsień przywodziciela uda naciągnął Radosław Sobolewski. Pomocnik miał pauzować kilkanaście dni, ale niespodziewanie przeciwko GKS-owi. - Zgłosił, że jest gotowy - oznajmił trener Skorża.
Jednak już w 25. min Sobolewski upadł na murawę, chwycił się za udo i pokazał, że konieczna jest zmiana (wszedł ofensywny pomocnik Tomász Jirsák). - Radkowi odnowiła się kontuzja. Zaryzykowaliśmy, a teraz będziemy toczyć wyścig z czasem, by postawić go na nogi - żałował Skorża.
Stawka jest spora, bo przeciwko Barcelonie nie zagra też drugi i ostatni w kadrze defensywny pomocnik Wisły Mauro Cantoro (pauzuje za żółte kartki). W tej sytuacji szkoleniowiec Wisły może przesunąć do drugiej linii Juniora Diaza. Tyle tylko że Kostarykanin do tej pory zastępował w obronie Arkadiusza Głowackiego.
Kapitan Wisły wyleczył już naciągnięte więzadła, ale dopiero tydzień temu rozpoczął treningi i w piątkowym meczu ligowym nie było go nawet na ławce. - Nie wiem, czy będę gotowy na Barcelonę. Nie robię sobie nadziei, ale wszystko może się zdarzyć - wyjaśniał obrońca Wisły.
W meczu z GKS Skorża nie miał nawet okazji przetestować alternatywnego ustawienia na Barcelonę. Diaz nie zagrał, bo raptem kilka godzin przed meczem wrócił do Polski z meczu reprezentacji Kostaryki. Za to Marcin Baszczyński, prawy obrońca, opuścił przedmeczowe zgrupowanie z powodu śmierci ojca.
[źródło: Sport.pl]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (29)