Pep świadom braków w zespole

Looky

4 września 2008, 16:45

60 komentarzy
Nie mówi o tym publicznie, ale zdaje sobie sprawę, że w zespole ma poważną lukę, która może okazać się niemożliwa do załatania w trakcie długiego i wyczerpującego sezonu. Barcelona została bez lewoskrzydłowego, trenerowi nie udało się spełnić swoich transferowych oczekiwań, dlatego teraz musi starać się znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Jest wielce prawdopodobne, że już zimą Pep Guardiola poprosi władze klubu o zainwestowanie w zakup skrzydłowego.

Szkoleniowiec z Santpedor chciał wzmocnić zespół graczem najwyższej klasy, mając na myśli dwa nazwiska: Ribery i Robinho. Operacje transferów obu tych zawodników były jednak skomplikowane, bowiem Bayern za żadne pieniądze nie chciał zgodzić się na sprzedaż swojej gwiazdy, a Real nie brał pod uwagę odejścia Brazylijczyka do zespołu odwiecznego rywala.

Kiedy stało się jasne, że żaden z ww. dwójki nie trafi na Camp Nou, Pep poparł propozycję Txikiego Begiristaina, którego faworytem do wzmocnienia lewego ataku pozostawał David Silva. Kiedy wydawało się, że porozumienie z Valencią jest blisko, 22-letni mistrz Europy przedłużył kontrakt i zamknął tym samym drzwi do transferu.

Barça w zanadrzu miała jeszcze dwie opcje, choć żadna z nich nie wyszła od samego Guardioli. Andriej Arszawin do końca nie przekonywał 37-letniego trenera, ale mógł być dobrym rozwiązaniem niektórych ofensywnych problemów zespołu. Była i mała nadzieja na zakontraktowanie Diego Capela, lecz i on nie zmienił klubu, co doprowadziło do sytuacji, jaką mamy w Barcelonie obecnie.

Podobnie jak w minionym sezonie, Barça pozostała bez skrzydłowych. Na prawej stronie nie ma jeszcze tragedii, bowiem jest Messi, a ofensywnie grający Alves często przejmuje zadania Argentyńczyka kiedy ten schodzi do środka. Niestety, jeśli spojrzymy na lewy atak, zobaczymy Abidala, którego gra na połowie przeciwnika kuleje, a którego zmiennik, Sylvinho, ze względu na zaawansowany wiek, nie jest w stanie grać na pełnych obrotach przez cały mecz.

Z konieczności na skrzydle gra więc Henry, mimo że miało być zupełnie inaczej, co zapowiadał sam Guardiola. Problem polega na tym, że jak pokazał ostatni rok, występujący w tym miejscu Francuz nie jest żadną gwarancją dobrej gry. To kwestia, która wymaga szybkiego rozwiązania.

[źródło: Mundo Deportivo/foto EFE]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (60)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze