14 mln euro premii za zwycięstwo w Lidze Mistrzów
FC Barcelona staje przed poważnym wyzwaniem: musi przerwać pasmo porażek jakich doświadczyła w ostatnich dwóch latach i co za tym idzie powrócić na drogę triumfu. Jak co roku, głównym celem zespołu jest La Liga i Liga Mistrzów, co w przypadku nowych piłkarzy oznaczałoby zdobycie tych tytułów po raz pierwszy, a dla weteranów byłoby powtórzeniem sukcesów z lat 2005-06. Nie jest jednak tajemnicą, że aby zapewnić odpowiednie zaangażowanie i motywację, potrzebne są pieniądze. Polityka wdrożona przez Joana Laportę zakłada więc premie za zdobycie trofeów, co przykładowo dla gwiazd zespołu, po zwycięstwie w Champions League, stanowi dodatkowy 1 mln do podstawowej gaży. Biorąc pod uwagę ich zarobki, kwota nie powala na kolana.
Aby móc uzyskać premię, oprócz triumfu w majowym finale, zawodnicy muszą wziąć udział w 60% meczów Ligi Mistrzów (8 ze wszystkich 13). Dla 'cracków' nie powinno to stanowić problemu, zwłaszcza że trener rutynowo będzie korzystał z ich usług. Gwiazdy drużyny będą mogły zarobić dodatkowo 0,5 mln euro za triumf w La Liga oraz nieco mniejszą kwotę za zdobycie Pucharu Króla.
W sumie za zwycięstwo w Lidze Mistrzów, zawodnicy pierwszego zespołu mogą otrzymać 14 mln, choć oczywiście piłkarze medialni zarobią najwięcej, a rezerwowi najmniej. Ci drudzy mogą uzyskać jedynie 200 tys. euro, oczywiście pod warunkiem, że zagrają w 60% wszystkich 13 meczów Champions League. Pozytywem jest dla nich natomiast fakt, że w przypadku końcowego triumfu, ich stałe dochody mogą ulec podwojeniu. Innymi słowy: dla 'cracków' premia za triumf na europejskiej arenie nie wydaje się bardzo atrakcyjna, z kolei dla najsłabiej opłacanych może stanowić znaczny wzrost wynagrodzenia.
Za triumf w Liga BBVA pierwszy zespół ma otrzymać do podziału 12 mln euro. Kwota niemała, bowiem sezon jest długi i wyczerpujący, choć oczywiście to na europejskiej arenie, z wymagającymi rywalami, trudniej zagrać 13 pojedynków na wysokim poziomie.
W ostatnich dwóch sezonach zespołowi nie zostały wypłacone premie, co jest zresztą w pełni zrozumiałe. W tym minionym, nikt nie chciał nawet zagwarantować dodatkowych profitów, bowiem Barça została wzmocniona kilkoma bardzo dobrymi graczami i była zdecydowanym faworytem do końcowego triumfu.
[źródło: Mundo Deportivo]
Aby móc uzyskać premię, oprócz triumfu w majowym finale, zawodnicy muszą wziąć udział w 60% meczów Ligi Mistrzów (8 ze wszystkich 13). Dla 'cracków' nie powinno to stanowić problemu, zwłaszcza że trener rutynowo będzie korzystał z ich usług. Gwiazdy drużyny będą mogły zarobić dodatkowo 0,5 mln euro za triumf w La Liga oraz nieco mniejszą kwotę za zdobycie Pucharu Króla.
W sumie za zwycięstwo w Lidze Mistrzów, zawodnicy pierwszego zespołu mogą otrzymać 14 mln, choć oczywiście piłkarze medialni zarobią najwięcej, a rezerwowi najmniej. Ci drudzy mogą uzyskać jedynie 200 tys. euro, oczywiście pod warunkiem, że zagrają w 60% wszystkich 13 meczów Champions League. Pozytywem jest dla nich natomiast fakt, że w przypadku końcowego triumfu, ich stałe dochody mogą ulec podwojeniu. Innymi słowy: dla 'cracków' premia za triumf na europejskiej arenie nie wydaje się bardzo atrakcyjna, z kolei dla najsłabiej opłacanych może stanowić znaczny wzrost wynagrodzenia.
Za triumf w Liga BBVA pierwszy zespół ma otrzymać do podziału 12 mln euro. Kwota niemała, bowiem sezon jest długi i wyczerpujący, choć oczywiście to na europejskiej arenie, z wymagającymi rywalami, trudniej zagrać 13 pojedynków na wysokim poziomie.
W ostatnich dwóch sezonach zespołowi nie zostały wypłacone premie, co jest zresztą w pełni zrozumiałe. W tym minionym, nikt nie chciał nawet zagwarantować dodatkowych profitów, bowiem Barça została wzmocniona kilkoma bardzo dobrymi graczami i była zdecydowanym faworytem do końcowego triumfu.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (6)