Guardiola nie powtarza błędów przeszłości

José Luis Carazo

7 września 2008, 14:21

12 komentarzy
Brak Samuela Eto'o na kilku ubiegłotygodniowych treningach, podniósł alarm w Barcelonie. Pojawiła się krytyka wobec sztabu szkoleniowego, kibice zaczęli obawiać się, że powróci samowolka jaka miała miejsce w ostatnim roku pracy Rijkaarda. Wielu obawiało się, że powraca temat "świętych krów", co w zeszłym sezonie powodowało mnóstwo problemów w szatni. Wrażenie istniało tym bardziej, że Eto'o spóźnił się na piątkowy trening 45 minut.

Ale nic bardziej mylnego. Pep Guardiola wprowadził zasadę, że nikt nie może opuścić szatni bez jego wiedzy. Rację bytu mają tu słowa Johana Cruyffa, który swego czasu stwierdził: "Może kiedyś odejdę z klubu, ale zanim to nastąpi, niejeden odejdzie przede mną". Pep jest zdania, że zespół musi respektować zasady i biada temu, kto tego czynić nie będzie. Z nim na czele drużyny, żaden piłkarz nie będzie mógł liczyć na preferencyjne traktowanie, a trener nie będzie bał się podejmować drastycznych decyzji.

Samuel Eto'o nie uczestniczył w dwóch ubiegłotygodniowych sesjach treningowych, w poniedziałek i środę (we wtorek drużyna miała wolne). W piątek przybył 45 minut później, ale... zostanie na niego nałożona kara finansowa (zgodnie z wewnętrznym systemem dyscypliny). Ponadto Kameruńczyk musiał odpracować stracony czas i w piątek pracował pod okiem Paco Seirul.lo, a w sobotę, podczas gdy jego klubowi koledzy mieli wolne, intensywnie trenował przez 50 minut. Niech nikt nie zapomina, że Guardiola ma sprecyzowany plan działania.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze