Iniesta: Być kapitanem? Oczywiście, że chciałbym
Nowa Barcelona ligowe zmagania rozpoczęła 8 dni temu. Jest nowy trener, są nowi piłkarze, ale trzon zespołu pozostaje niezmienny, na co dowodem jest fakt, iż z letnich nabytków tylko Dani Alves wybiegł na boisko w Sorii w podstawowym składzie. Tymczasem zespół wciąż nie podjął decyzji, o tym kto będzie jego trzecim kapitanem.
"Nie ustaliliśmy jeszcze kwestii kapitanów", powiedział Andres Iniesta. "W tej chwili sprawa utknęła w martwym punkcie, ze względu na reprezentacyjne powołania, a co za tym idzie fakt, że wielu z nas jest nieobecnych. Wcześniej czekaliśmy na powrót Messiego z Pekinu", dodał.
"Myślę jednak, że sprawa kapitańskich opasek jest raczej jasna. Xavi i Puyol byli już kapitanami... Victor Valdés byłby dobrym kandydatem. Ja? Naturalnie chciałbym. W takim klubie to wielka odpowiedzialność. To coś pięknego i ważnego", kontynuował.
Iniesta nawiązał też do słabego początku sezonu. "Pep rozmawiał z zespołem po spotkaniu z Numancią. Kiedy przegrywasz naturalne jest to, że musisz wyeliminować błędy. Przegrywając, chcesz jak najszybciej rozegrać kolejny mecz".
Andres jest "optymistą" jeśli chodzi o sezon 2008/09 i to nie tylko w kontekście ligowych zmagań. "Zespoły z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć w Lidze Mistrzów nie są najsilniejsze, ale Europa jest Europą, dlatego do rywalizacji zawsze trzeba podejść ostrożnie".
[źródło: Sport]
"Nie ustaliliśmy jeszcze kwestii kapitanów", powiedział Andres Iniesta. "W tej chwili sprawa utknęła w martwym punkcie, ze względu na reprezentacyjne powołania, a co za tym idzie fakt, że wielu z nas jest nieobecnych. Wcześniej czekaliśmy na powrót Messiego z Pekinu", dodał.
"Myślę jednak, że sprawa kapitańskich opasek jest raczej jasna. Xavi i Puyol byli już kapitanami... Victor Valdés byłby dobrym kandydatem. Ja? Naturalnie chciałbym. W takim klubie to wielka odpowiedzialność. To coś pięknego i ważnego", kontynuował.
Iniesta nawiązał też do słabego początku sezonu. "Pep rozmawiał z zespołem po spotkaniu z Numancią. Kiedy przegrywasz naturalne jest to, że musisz wyeliminować błędy. Przegrywając, chcesz jak najszybciej rozegrać kolejny mecz".
Andres jest "optymistą" jeśli chodzi o sezon 2008/09 i to nie tylko w kontekście ligowych zmagań. "Zespoły z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć w Lidze Mistrzów nie są najsilniejsze, ale Europa jest Europą, dlatego do rywalizacji zawsze trzeba podejść ostrożnie".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)