Zakupy na przyszłość: Kun za 60 milionów
Mimo iż okno transferowe jest już zamknięte, w Barcelonie wciąż nie milkną rozmowy na temat transferów graczy z formacji ofensywnych. Tym razem dziennikarze wzięli na celownik napastnika Atlético Madryt i reprezentacji Argentyny - Sergio Agüero.
Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że "Kun" byłby świetnym wzmocnieniem ataku Blaugrany. Gracz Atlético to bardzo dobry przyjaciel Leo Messiego zarówno na boisku, jak i poza nim. Obaj panowie tworzą już trzon składu dorosłej reprezentacji Argentyny, a Diego Maradona chyba już sam nie wie, który z nich jest lepszy.
Kluczem do ściągnięcia Agüero na Camp Nou ma być zapłacenie zapisanej w jego kontrakcie klauzuli, która została w tym sezonie zwiększona do 60 milionów euro. Patrząc na ostatnie wydarzenia na rynku transferowym, nie jest to wygórowana suma. Real Madryt sprzedał Robinho za 45 milionów i był gotów zapłacić 80 za Cristiano Ronaldo i 50 za Davida Villę. Chelsea usilnie starała się sprowadzić Kakę, oferując nawet 90 mln; Manchester United zapłacił 37 milionów za Berbatova, a Arsenal żądał od Barçy 45 za Adebayora.
Oczywiście ostatnie słowo należeć będzie do zawodnika. Jak sam podkreśla, czuje się bardzo dobrze w obecnym klubie, a gdyby któregoś dnia miał opuścić Atlético, to na pewno nie do zespołu o nazwie zaczynającej się na R.
Do kolejki po Agüero ustawił się już także Juventus Turyn, który z pewnością będzie chciał przy najbliższej okazji przeprowadzić ofensywę po Argentyńczyka.
[źródło: Sport]
Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że "Kun" byłby świetnym wzmocnieniem ataku Blaugrany. Gracz Atlético to bardzo dobry przyjaciel Leo Messiego zarówno na boisku, jak i poza nim. Obaj panowie tworzą już trzon składu dorosłej reprezentacji Argentyny, a Diego Maradona chyba już sam nie wie, który z nich jest lepszy.
Kluczem do ściągnięcia Agüero na Camp Nou ma być zapłacenie zapisanej w jego kontrakcie klauzuli, która została w tym sezonie zwiększona do 60 milionów euro. Patrząc na ostatnie wydarzenia na rynku transferowym, nie jest to wygórowana suma. Real Madryt sprzedał Robinho za 45 milionów i był gotów zapłacić 80 za Cristiano Ronaldo i 50 za Davida Villę. Chelsea usilnie starała się sprowadzić Kakę, oferując nawet 90 mln; Manchester United zapłacił 37 milionów za Berbatova, a Arsenal żądał od Barçy 45 za Adebayora.
Oczywiście ostatnie słowo należeć będzie do zawodnika. Jak sam podkreśla, czuje się bardzo dobrze w obecnym klubie, a gdyby któregoś dnia miał opuścić Atlético, to na pewno nie do zespołu o nazwie zaczynającej się na R.
Do kolejki po Agüero ustawił się już także Juventus Turyn, który z pewnością będzie chciał przy najbliższej okazji przeprowadzić ofensywę po Argentyńczyka.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)