Guardiola nie kryje rozczarowania
Pep Guardiola zdążył już pokazać, że w przeciwieństwie do Franka Rijkaarda, potrafi powiedzieć drużynie, co o niej myśli. W jednym z wywiadów nowy trener Bluagrany został zapytany czy jest wystarczająco silny, aby powiedzieć drużynie, że gra kiepsko, jeżeli faktycznie tak się spisuje.
Już po pierwszym ligowym meczu przeciwko Numancii, Pep udowodnił, że nie szczędzi słów krytyki i jego podopieczni doskonale o tym wiedzą. "Jestem bardzo rozczarowany, nie wyobrażam sobie jak można było tak słabo zagrać" - oznajmił szkoleniowiec Barçy po przegranym meczu. "Wygląda na to, że wszystko, nad czym pracowaliśmy okazało się bezużyteczne"- dodał.
Guardiola ma jednak nadzieję, że jego krytyka trafiła do zespołu. Przykładem polepszenia sytuacji był mecz z Racingiem Santander rozegrany w miniony weekend. Choć spotkanie nie zakończyło się zwycięstwem, Pep był szczęśliwy, że piłkarze grali według jego założeń.
[źródło: Goal.com]
Już po pierwszym ligowym meczu przeciwko Numancii, Pep udowodnił, że nie szczędzi słów krytyki i jego podopieczni doskonale o tym wiedzą. "Jestem bardzo rozczarowany, nie wyobrażam sobie jak można było tak słabo zagrać" - oznajmił szkoleniowiec Barçy po przegranym meczu. "Wygląda na to, że wszystko, nad czym pracowaliśmy okazało się bezużyteczne"- dodał.
Guardiola ma jednak nadzieję, że jego krytyka trafiła do zespołu. Przykładem polepszenia sytuacji był mecz z Racingiem Santander rozegrany w miniony weekend. Choć spotkanie nie zakończyło się zwycięstwem, Pep był szczęśliwy, że piłkarze grali według jego założeń.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)