Messi - piłkarz o wielkim sercu
12-letni chłopiec z przeszczepionym sercem spełnił swoje marzenie, którym było spotkanie z argentyńską gwiazdą futbolu.
Messi powoli staje się legendą. Przekracza wszelkie możliwe granice, a niektórzy uważają go już za boga. Nieważne, czy ma Złotą Piłkę, czy nie, jego obecność w ojczyźnie zawsze spotyka się z olbrzymim zainteresowaniem. Jednak wielkość tego zawodnika przejawia się także w innych rzeczach. Wciąż stąpa twardo po ziemi i mimo iż jest uwielbiany przez miliony ludzi na całym świecie, nigdy nie stracił kontaktu z rzeczywistością.
Na boisku Leo jest fenomenem, to oczywiste. A jak jest poza nim? Najlepiej zapytać o to Facundo Franco. Ten młody chłopak mający problemy z sercem płakał i krzyczał, że jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Co było tego przyczyną? Długi ciepły uścisk z jego idolem, kilka gestów i zamienionych słów. To wystarczyło, by młodzieniec zapomniał o swoich problemach zdrowotnych i po prostu cieszył się kilkoma chwilami spędzonymi w towarzystwie barcelońskiego cracka.
Do spotkania chorego chłopca z Messim doprowadziła fundacja PUPI (Por Una Pibería Integrada) założona przez innego argentyńskiego piłkarza, Javiera Zanetti.
[źródło: Sport]
Messi powoli staje się legendą. Przekracza wszelkie możliwe granice, a niektórzy uważają go już za boga. Nieważne, czy ma Złotą Piłkę, czy nie, jego obecność w ojczyźnie zawsze spotyka się z olbrzymim zainteresowaniem. Jednak wielkość tego zawodnika przejawia się także w innych rzeczach. Wciąż stąpa twardo po ziemi i mimo iż jest uwielbiany przez miliony ludzi na całym świecie, nigdy nie stracił kontaktu z rzeczywistością.
Na boisku Leo jest fenomenem, to oczywiste. A jak jest poza nim? Najlepiej zapytać o to Facundo Franco. Ten młody chłopak mający problemy z sercem płakał i krzyczał, że jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Co było tego przyczyną? Długi ciepły uścisk z jego idolem, kilka gestów i zamienionych słów. To wystarczyło, by młodzieniec zapomniał o swoich problemach zdrowotnych i po prostu cieszył się kilkoma chwilami spędzonymi w towarzystwie barcelońskiego cracka.
Do spotkania chorego chłopca z Messim doprowadziła fundacja PUPI (Por Una Pibería Integrada) założona przez innego argentyńskiego piłkarza, Javiera Zanetti.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (17)