Guardiola bardziej zadowolony z zaangażowania niż z wyniku
Na pomeczowej konferencji prasowej, Pep Guardiola nie zamierzał popadać w huraoptymizm z powodu wyniku, osiągniętego we wczorajszym spotkaniu przez jego drużynę (wyjazdowa wygrana z FC Basel 5:0). Trenerowi bardziej od wyniku podobało się nastawienie z jakim wyszli zawodnicy na to spotkanie, co było widać przez pełne 90 minut.
"Piłkarze byli wspaniale zaangażowani w ten mecz. Osiągnięty wynik jest bardzo dobry, ale teraz musimy skupić się nad najbliższym spotkaniem z Almerią u siebie. Naszym głównym założeniem na mecz była szybka gra piłką, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z przewagi fizycznej rywali. Nie ukrywam, że szybkie prowadzenie bardzo nam pomogło, ale w drugiej połowie musieliśmy wyjść tak samo maksymalnie skoncentrowani".
Zapytany o ocenę postawy Bojana Krkicia, który zdobył wczoraj dwie bramki, Guardiola wolał podkreślić istotność całego dorobku. "Zagranie bardzo dobrego spotkania na wyjeździe i wygranie go, to nie taka łatwa sprawa. Nieważne kto strzela, bo cały zespół pracuje na gola i gdyby tak nie było, to nie wygralibyśmy 5:0. To niezwykłe szczęście mieć w jednej drużynie Bojana, Henry'ego i Eto'o. On ma dopiero 18 lat i gra bardzo dobrze. Cieszę się bo widać, że gra sprawia mu przyjemność i bardzo dobrze rozumie się z kolegami na boisku".
Na sam koniec Guardiola chciał nieco uspokoić panującą euforię: "Zwycięstwo oczywiście przybliża nas do ostatecznego triumfu, ale mamy dopiero październik. Gdybyśmy nie wygrali to byłbym pierwszym, który zacząłby zastanawiać się nad skutecznością rotacji w zespole. Ale jak widać to pomaga zawodnikom" - zakończył.
[źródło: Sport.es]
"Piłkarze byli wspaniale zaangażowani w ten mecz. Osiągnięty wynik jest bardzo dobry, ale teraz musimy skupić się nad najbliższym spotkaniem z Almerią u siebie. Naszym głównym założeniem na mecz była szybka gra piłką, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z przewagi fizycznej rywali. Nie ukrywam, że szybkie prowadzenie bardzo nam pomogło, ale w drugiej połowie musieliśmy wyjść tak samo maksymalnie skoncentrowani".
Zapytany o ocenę postawy Bojana Krkicia, który zdobył wczoraj dwie bramki, Guardiola wolał podkreślić istotność całego dorobku. "Zagranie bardzo dobrego spotkania na wyjeździe i wygranie go, to nie taka łatwa sprawa. Nieważne kto strzela, bo cały zespół pracuje na gola i gdyby tak nie było, to nie wygralibyśmy 5:0. To niezwykłe szczęście mieć w jednej drużynie Bojana, Henry'ego i Eto'o. On ma dopiero 18 lat i gra bardzo dobrze. Cieszę się bo widać, że gra sprawia mu przyjemność i bardzo dobrze rozumie się z kolegami na boisku".
Na sam koniec Guardiola chciał nieco uspokoić panującą euforię: "Zwycięstwo oczywiście przybliża nas do ostatecznego triumfu, ale mamy dopiero październik. Gdybyśmy nie wygrali to byłbym pierwszym, który zacząłby zastanawiać się nad skutecznością rotacji w zespole. Ale jak widać to pomaga zawodnikom" - zakończył.
[źródło: Sport.es]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)