Cáceres: Kontuzja Van Nistelrooya to plus dla nas
Urugwajski obrońca FC Barcelona powiedział, że kontuzja napastnika Realu Madryt, Ruuda van Nistelrooy'a, która potrwa około dziewięciu miesięcy, stawia zespół kataloński w bardzo dobrej sytuacji w kontekście obecnego sezonu.
"Wiem, że nie powinienem się cieszyć z kontuzji w obozie przeciwnika, jednakże dla naszej drużyny jest to dobra informacja. Nie należy zapominać, iż Real ma szeroką kadrę i znajdzie zawodnika, który będzie w stanie godnie zastąpić Holendra."
Urugwajczyk powiedział, że jego nastrój na początku sezonu jest "dobry", choć przyznał, że "nie gra tak dużo jakby sobie tego życzył". "Gdy drużyna gra piękny futbol, a wyniki są dobre, naprawdę ciężko jest przebić się do składu"- dodał Cáceres.
Trudna adaptacja
"Wiedziałem, że trudno mi będzie przyzwyczaić się do innej gry, nikt chyba jednak nie zarzuci mi, że proces adaptacji przebiega zbyt wolno", powiedział Cáceres. Największą trudnością dla młodego Urugwajczyka jest system gry "zupełnie inny niż w Recreativo", ponieważ teraz wymagane jest od niego "szybsze pozbywanie się piłki oraz gra bliżej środka boiska".
Caceres nie rozważa pożegnania z klubem w zimowym okienku transferowym, ponieważ "spróbuje zrobić wszystko co w jego mocy aby zasłużyć na zaufanie trenera". "Rozmawiałem ostatnio z trenerem, który wymaga ode mnie rozdzielania piłek pomiędzy zawodników oraz dalekich podań", powiedział zawodnik, dodając że taki styl gry jest dla niego "częścią natury".
Były klub
Z racji zbliżającego się meczu Barcelony z Recreativo Huelva, młody Urugwajczyk, który ma wciąż "słodkie wspomnienia" z czasu gry w andaluzyjskim klubie, życzył swojemu poprzedniemu klubowi powodzenia w walce o utrzymanie się w lidze.
[źródło: Mundo Deportivo]
"Wiem, że nie powinienem się cieszyć z kontuzji w obozie przeciwnika, jednakże dla naszej drużyny jest to dobra informacja. Nie należy zapominać, iż Real ma szeroką kadrę i znajdzie zawodnika, który będzie w stanie godnie zastąpić Holendra."
Urugwajczyk powiedział, że jego nastrój na początku sezonu jest "dobry", choć przyznał, że "nie gra tak dużo jakby sobie tego życzył". "Gdy drużyna gra piękny futbol, a wyniki są dobre, naprawdę ciężko jest przebić się do składu"- dodał Cáceres.
Trudna adaptacja
"Wiedziałem, że trudno mi będzie przyzwyczaić się do innej gry, nikt chyba jednak nie zarzuci mi, że proces adaptacji przebiega zbyt wolno", powiedział Cáceres. Największą trudnością dla młodego Urugwajczyka jest system gry "zupełnie inny niż w Recreativo", ponieważ teraz wymagane jest od niego "szybsze pozbywanie się piłki oraz gra bliżej środka boiska".
Caceres nie rozważa pożegnania z klubem w zimowym okienku transferowym, ponieważ "spróbuje zrobić wszystko co w jego mocy aby zasłużyć na zaufanie trenera". "Rozmawiałem ostatnio z trenerem, który wymaga ode mnie rozdzielania piłek pomiędzy zawodników oraz dalekich podań", powiedział zawodnik, dodając że taki styl gry jest dla niego "częścią natury".
Były klub
Z racji zbliżającego się meczu Barcelony z Recreativo Huelva, młody Urugwajczyk, który ma wciąż "słodkie wspomnienia" z czasu gry w andaluzyjskim klubie, życzył swojemu poprzedniemu klubowi powodzenia w walce o utrzymanie się w lidze.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (40)