Arsenal do Cesca: Nie rozmawiaj o Barcelonie

Looky

21 listopada 2008, 11:52

51 komentarzy
Cesc Fabregas nie jest całkowicie zadowolony z gry dla Arsenalu. Kataloński pomocnik nie mówi o tym publicznie, ale zaczyna być zmęczony wiecznym niespełnieniem swojego zespołu, który co roku pretenduje do zdobycia największych trofeów i co roku kończy sezon bez zwycięstwa w Premiership czy Lidze Mistrzów.

W związku z tym 21-letni zawodnik nie wyklucza, że po sezonie zmieni klub. I Barcelona, drużyna w której szlifował swój piłkarski talent, ciągle jest w jego głowie. Są jednak także inni możni europejskiej piłki chcący sprowadzić gwiazdora Arsenalu. Wśród nich znajduje się Milan, a także Real Madryt, którego prezes Ramon Calderon, aby udobruchać kibiców, potrzebuje 'cracka' z prawdziwego zdarzenia.

Tak czy inaczej władze 'Kanonierów' podejrzewają, że pragnieniem Cesca jest to, aby prędzej czy później zagrać na Camp Nou. Z tego powodu zakazały piłkarzowi udzielania wypowiedzi na temat Barçy, dlatego w kolejnych wywiadach tematu powrotu do Katalonii Fabregas będzie unikał jak ognia.

Cesc jest szczęśliwy na Emirates Stadium, pozostaje wdzięczny Wengerowi za zaufanie i chęć przedłużenia z nim kontraktu. Ale w tym wszystkim brakuje mu jednego: tytułów. W Barcelonie pomocnik ma wielu przyjaciół, z których jednym jest Leo Messi znający smak triumfu w La Liga i Lidze Mistrzów. Tymczasem Fabregas nie był do tej pory w stanie unieść w górę pucharu za zwycięstwo na arenie klubowej. Uczynił to z reprezentacją Hiszpanii, bo wygrał Mistrzostwa Europy. Ale wówczas uczynili to także gracze Realu i Barçy, którzy odnoszą sukcesy w klubach.

Przykład Pique

Cesc ma przyjaciela, którego historia podobna jest do jego samego. Gerard Pique opuścił Barçę w 2004 roku trafiając do Manchesteru United. Po czterech latach i zwycięstwie w Lidze Mistrzów obrońca powrócił na Camp Nou i w ciągu trzech miesięcy stał się jednym z najbardziej lubianych zawodników w szatni.

Arsenal nie zdobył żadnego trofeum od pięciu lat. Jego gra jest przyjemna dla oka, ofensywna, ale nie przekłada się to tytuły. A Cesc chce tworzyć historię sięgając po największe triumfy. Na pewno nie teraz, ale latem przyszłego roku może zmienić klub. Z tego zdaje już sobie sprawę Arsene Wenger.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (51)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze